Melulu
TP 15.01.2009 r.
Ja z nastrojami nawet o dziwo w porządku. Może przez tę przeprowadzkę nie mam czasu na fochy ani doły :-) W sumie tylko ze dwa razy miałam takie akcje, że zareagowałam na coś prawie histerią, zalewając się łzami z miejsca. Oczywiście chodziło o rzeczy, które normalnie by mnie wkurzyły, ale niekoniecznie aż tak. :-)
