reklama

Styczeń 2009

reklama
a ja wczoraj wybrałam się do mojego ortopedy - dowiedzieć się czy mogę rodzić siłami natury - matko - wysiedziałam się a chyba z pięć godzin - bo nie byłam zarejestrowana, bo to wcale nie takie łatwe jest, więc czekałam aż poprzyjmuje zarejestrowanych - ale takich osób jak ja już kilka było i w sumie byłam piąta, ale kurczak - jedna osoba średnio 40 minut siedziała do godziny, a kiedy przyszła pora na mnie - weszłam 22:55 a wyszłam 23:00 - ale przynajmniej dowiedziałam się , że mogę rodzić normalnie, więc cesarka mnie omija - chyba, że w między czasie coś innego się przydarzy :tak: heh, jestem szczęśliwa, że poród naturalny mieć będę tylko teraz mam problem, bo w Busku siedzę a w Krakowie chcę rodzić - 1,5 godziny jazdy średnio :sorry2: nie wiem jak to będzie, ale jakoś będzie ;-)
 
Rondzia tak sobie myślałam dzisiaj, że coś długo Cię z nami nie ma - te rodzinne kłopoty to przeważnie pojawiają się wtedy kiedy człowiek potrzebuje ich najmniej:-( Sama wiem coś o tym - w każdym razie trzymam kciuki i powodzonka:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
My wrocilismy ze szkoly rodzenia na inflanckiej i powiem Wam,ze jestem bardzo zadowolona. Polozna prowadzaca jest bardzo sympatyczna, ale przede wszystkim podobaly mi sie cwiczenia z rehabilitantka. Ogolnie szpital jak na razie wywarl na mnie bardzo dobre wrazenie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
ja ide jutro odebrac wyniki..zapisalam sie do szkoly rodzenia ,tylko ze dopiero od grudnia sa kursy dla styczniowek
Strasznie późno!!! Po pierwsze w grudniu są święta, więc mnóstwo czasu odpada. Po drugie jak ktoś ma termin na początek stycznia to co? Pomijając już fakt, że łażenie na kurs w ostatnich tygodniach jest po prostu męczące...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry