• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2009

jaaaaaaaaaaaaaacieeeeeeeeeeeeee:baffled: nie ma to jak ponabijać się z naiwnych ciężarnych bab wielorybów:crazy::wściekła/y::no::szok:
a która z Was mnie odwiedzi nad morzem??????????????????????Celinka Melulu???????? Nie wybiera się żadna na urlop??:-p
 
reklama
No cóż - niektórzy mają puste życie. A alternatywna historia w internecie im tą pustkę zapełnia... Co oczywiście jej (?) nie tłumaczy. Aczkolwiek mnie to nie dziwi.
 
jejku, faktycznie się porobiło :szok: wiedziałam, że w necie sa oszuści, ale żeby w taki sposób... porażka. Jednak trzeba uważać.

ja dziś mam wizytę, trzymajcie kciuki żeby wszystko dobrze było - jak będę wieczorkiem w domu to się odezwę ;-) miłego dnia :-)
 
Anik !!!
ja w temacie Twojej psinki.
marsz do weterynarza.
weterynarz powinien ją zobaczyć. pasożyty zwierzące są różne - różny też mają czas rozwoju w organiźmie zwierzęcym. najprawdopodobniej psina coś zjadła na spacerze, ale nie masz pewności kto u niej zamieszkał we wnętrzu i jaki ma cykl rozwoju. może reszta tych robali ma teraz radosną postac jajek?
poza tym różne środki podawane są w zależności od wagi psa.
najbardziej właściwe było zabezpieczenie kilku przedstawicieli lokatorów w jakimś pudełku czy słoiku i wybranie się z nimi i psem do weta.
 
o raju szok co się porobiło. Też wiedziałam że są kradzieże w necie i oszustwa ale nie przypuszczałam że nas to dotknie.

mamjakty powodzenia u ginka. Będzie wszystko dobrze.

My jutro idziemy na wizytkę.
 
Anik !!!
ja w temacie Twojej psinki.
marsz do weterynarza.
Byłam ....- nie mogłam się doczekać na odpowiedź Celinki ;-)
na szczęscie mnie uspokoił - Majka (moja chrześnica) raczej nie powinna się zarazić od psiny - musiałaby zjeść część odchodów zwierzaka :baffled: - więc jestem spokojna bo bawiły się tylkow w mieszkaniu :oo2: i zadnej kupy nie było :sorry2:
to samo ze mną (zarazić siebie i dzidzi nie powinnam) - ale mówię Wam co się nastresowałam to moje - całą noc nie spałam a od rana ryczałam - jak się naczytałam w necie, że dzieci mogą przechodzić zarażenie baaardzo ciężko :baffled:
ufff aż mnie brzusio rozbolał (na szczęście już powoli dochodzę do siebie) ;-)

dziś idę do szkoły rodzenia - u nas są spotkania 3 x w tygodniu po 2h a cały kurs trwa 6 tygodni - czy to nie lekka przesada?? :sorry2:
 
Byłam ....- nie mogłam się doczekać na odpowiedź Celinki ;-)

i dobrze :-)
odrobaczysz kudłatą wedle wskazówek i będzie ok :-)

dziś idę do szkoły rodzenia - u nas są spotkania 3 x w tygodniu po 2h a cały kurs trwa 6 tygodni - czy to nie lekka przesada?? :sorry2:

łaaaaaaaaaaaaaaa:szok:
to prawdziwa szkoła jest !!!
6 tygodni po 3 spotkania to daje 18 spotkań. każde po 2 godziny to masz 36 godzin.
jestem pod wrażeniem :tak:
ja byłam wczoraj na pierwszych zajęciach. były takie zapoznawcze. nic nas nie nauczyli jeszcze.
u mnie jest 7 lub 8 spotkań po 2 godziny. to nawet w maksymalnym wymiarze wychodzi tylko 16 godzin :baffled:
Anik - ależ Ty będziesz uczona !!!
 
reklama
Miałam zapisać się na kurs ale jakoś nie wyszło , poza tym po jednej ciąży wiedząc ze druga zakończy się cesarką. Chyba już nie ma sensu, ale wam polecam.

kończy mi się ciąża a ja suwaczka jak nie wstawiłam tak już chyba nie wstawię.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry