no u mnie to jak na razie nic pewnego. dzidziuś sie nie przekręca wiec jak zostanie tak dalej to pewnie cesarka:-( ale nie ma sie co przejmowac. najwazniejsze zeby dzidziusiowi bylo dobrze i bez komplikacji a ja to jakos przezyje.
A co do szpitala to nie mam pojecia, trudna decyzja tym bardziej ze kazdy ma swoje plusy i minusy
A co do szpitala to nie mam pojecia, trudna decyzja tym bardziej ze kazdy ma swoje plusy i minusy
No i oczywiście w czasie kąpania zachciało mu się siusiu i puścił fontannę 
. Ja kapałam Janka na stole i kiedyś na łóżku siedziała siostra Tomka i jadła zupę. Jak mały siknął to prosto do talerza