reklama

Styczeń 2009

reklama
Ania wlasnie to chialam napisam
nakupowalam ksiazek ktore leza i sie kurza bo ani razu do nich nie zjarzalam :zawstydzona/y::zawstydzona/y:

a z dzieckiem jakos sobie poradzilam , i jeszcze bylam taka zaborcza ze nikomu ni edawalam go dotkan , ani na rece wziasc . a jak juz moja mama albo siora albo maz brali go na rece to ja zeby zaciskalam bo taka zazdrosna bylam:-D:-D:-D:-D
zreszta dalej jestem
ale juz troche mniej:-D:-D
 
hehe zazrdosnica z ciebie miloku...ciekawe czy ja tez tak bede miała...podejrzewam, ze ja bede bardzo zazdrosna i ciezko bede przezywac to jak ktos bedzie sobie lepiej duzo radzil z dzidzią ode mnie....
 
witam tak od dluzszego czasu was czytam sobie... dzis doktor mi powiedzial ze raczej w grudniu nie urodze a w styczniu :-D to mnie pocieszyl...
ja na szczescie pracowalam jako opiekunka do dzieci i tez na samym poczatku mi rece drzaly ale mowie wam nawet przy nie swoim dziecku wie kazda kobieta co ma robic i jak to robic zeby nie zrobic malemu stworzonku krzywdy...
nie przejmujcie sie tym ze nie macie doswiadczenia bo naprawde nie warto jak wam przyniosa malenstwo same bedziecie wiedziec co macie robic i jak reagowac...
no i macie swoich rodzicow ja niestety mieszkam daleko i na rodzinke nie moge liczyc tylko na swojego meza... ale wiem ze dam rade...
WSZYTKIE DAMY RADE...
skad jestes? w jakim regionie mieszkasz?...moze kolezanke znajde:-)

ja licze ,ze moj instynkt urodzi sie wraz z synkiem!! ale gazetki poczytuje sobie...i mojej mamy rady tez sobie cenie...ale tesciowej nie trawie,juz zapowiedzialam mojemu malzonkowi,ze przyjada zobacza malego i do domu bo ja sie denerwowac nie bede
 
Ostatnia edycja:
ja również jestem pełna obaw..opiekowałam się dziećmi ale nie takimi noworodkami...i jeszcze nie mam w sumie na kogo liczyć...a mąż może dostanie dwa dni urlopu jak dobrze pójdzie..jednak mam nadzieję że instynkt się "włączy" i będzie wszystko dobrze :tak:
 
skad jestes? w jakim regionie mieszkasz?...moze kolezanke znajde:-)

ja licze ,ze moj instynkt urodzi sie wraz z synkiem!! ale gazetki poczytuje sobie...i mojej mamy rady tez sobie cenie...ale tesciowej nie trawie,juz zapowiedzialam mojemu malzonkowi,ze przyjada zobacza malego i do domu bo ja sie denerwowac nie bede
ja mieszkam w Bari
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry