Kasia, tak jak dziewczyny już napisały - to jest Wasza decyzja, a inni niech sobie mówią co chcą ;-)
mój mąż nie chce być przy porodzie w tej ostatniej fazie - nie będę Go zmuszać, ale z jednej strony jest mi przykro.... ale On tłumaczy to tym, że na widok krwi robi Mu się słabo, że nawet przy zwykłym pobraniu krwi ledwo co wytrzymuje...no ale dobre i tyle, że będzie ze mną przez ten w sumie najtrudniejszy okres - oczekiwanie na odpowiednie rozwarcie może trwać długo... a zawsze to dobrze, jak ma Ci kto podać wodę, pomasować, pomóc dojść pod prysznic itp ;-)