reklama

Styczeń 2009

coś w tym jest, co pisze Pysia, moja mała tez czasem jak robi kupkę to się strasznie wykrzywia i czasem popłakuje i nagle słychać jak kupa wychodzi i młoda się uspokaja jak gdyby nigdy nic :-)
 
reklama

Ja gdzieś czytałam, że dziecko płacząc przed samym zrobieniem kupki poprzez płacz zwiększa ciśnienie "w sobie" :rofl2::baffled::szok:, bo się napręża przy płaqczu i napina i w ten sposób kupka łatwiej wychodzi :tak:, bo małe dzieci nie umieją jeszcze przeć przy wypróżnianiu, a płacz im w tym pomaga. Mój mały też tak robi. Jak jest spokojny i nagle zaczyna przeraźliwie płakać, tyo wiemy, że to własnie z tego powodu, a ponieważ ma problemy ze zrobieniem kupki :dry::-(, ściągamy mu pieluszkę i czasem poprzez uniesienie nóżek podczas jego wypróżniania, łatwiej mu ta kupka wychodzi :tak: niż w pozycji zupełnie płaskiej, jak leży.

no wlasnie u nas tak jest...i nawet puszczenie bączka już go uspokaja!
widać że od dwwóch dni znowu mamy problem z kupką i nie mam pojęcia jak mu pomóc... :baffled:

dzisiaj o 4 pobudka, oczywiście bek...oczy jak 5zł, młody wyspany..i co chwila płacz i postękiwanie...prężenie się, nóżki do góry...niestety kupka nie chce się pojawić..go godzinie w końcu padnął biedaczek zmęczony...ale pewnie jazda będzie przez dzień :no:
 
no u nas po pierwsze małej sie przestawil dzien z nocą...w dzien spi regularnie dlugo (po 3 godziny) w nocy budzi sie z byle powodu i jest od razu ryk...

witam mamuski
oj dokladnie cie rozumiem mam to samo moj spi w dzien jak kamien a w nocy od 22 do 5 rano nie zasnie chocbym na uszach stawala:-(
macie moze jakis pomysl jak malemu przestawic w glowce zeby w nocy spal :confused::confused::confused: bo ja juz pomyslow nie mam i nie mowcie mi ze mam go w dzien budzic bo to niemozliwe nie da sie nie reaguje na nic... nawet je i spi rownoczesnie:-D
 
Ja dopiero teraz w domciu zaczynam urozmaicać dietę. Do tej pory jadłam to co w szpitalu mi dawali, a że po cc jest się na kleikach, sucharach itp. to narazie małej nic nie dolega. Wysypiamy się w miarę dobrze, chociaż ten rytuał zajmuje nam ponad godzinkę: cycuś, kupka, odbijanie, przewijanie i w międzyczasie ulanie i czkawka no i znowu cycyś na czkawkę:szok: Mój mężuś na szczęście ma wolne ale jest całkowicie odelegowany do opieki nad naszą starszą pociechą. Właśnie gotuję obiad dla siebie i dla nich (musze ich troszkę podkarmić bidulków). Synus daje popalić tak, że tatuś nie ma możliwości zająć się mną:-( muszę sobie jakoś radzić!!!
 
ja po fatalnej nocy...ranek nie lepszy...
mała jak sie rano przebudziła tak dopiero teraz zasnęła...oczywiście płąkała, prężyła się, wyginała...cyca ciągnęła płącząc...w końcu zrobiła kupke i wyraźnie jej ulżyło...położyłam ją na brzuszku i śpi...nie wiem jak długo ale ja padam :-( chciałabym jej pomóc tylko jak:-(
 
Ja sie wczoraj dzieckiem pochwaliłam, że taki grzeczny... o 01:30 w nocy obudził się i tak mieliśmy jazde do 05 rano, no o 08:00 też się przebudził bo przecież cycuś... kurcze zmordowana jestem. Popłakałam troche z rana bo mi ręce opadły w pewnej chwili. Teraz śpi maleństwo. Te wszystkie nocne przygody też oczywiście z powodu : kupki.

Z tego wszystkiego mój syn postanowił dziś załatwić się nie w pieluche ale na przewijaku - bo właśnie nóżki były wyżej.

:baffled::dry::confused:
 
Miaa - nasza mała też nie raz zrobiła kupkę w trakcie przewijania, czasem zrobiła siku i jak tatuś wziął ją do góry żeby mamusia mogła zmienić pieluchę na przewijaku to ona potrafiła w ręce mu ofiarować prezencik w postaci ładnej, żółciutkiej kupki :-p a czasem bywały i dwie kupajdy pod rząd i trzebabyło od nowa całą ceremonię zmiany pieluchy przeprowadzać :sorry2: no cóż, lubią te dzieciaki drażnić się z rodzicami :sorry2::sorry2:
 
moja bardzo czesto robi w trakcie przewijania...nawet jak ma problem i ewidentnie sie meczy to ja ją specjalnie zaczynam przebierac...nogi w gorze i machanie w rozne strony pomagaja wlasnie sie wyproznic...
ja juz padam...piszac poprzedniego posta mialam nadzieje ze pospi...spala 20minut...potem znow wszytsko od poczatku...o 15tej zasnela i spi do tej pory...zaraz bedzie wstawac i zacznie sie wszytsko od poczatku...ja juz nie mam sily ani psychicznie ani fizycznie...:-(
maz przy niej siedzial a ja sie przespalam chwile...teraz ja wstalam na chwile wyszlam do WC wracam a on spi...padl...chcialby mi jakos pomoc, ja chcialabym pomoc malutkiej ale jestesmy bezradni :-(
czasem placze razem z nią po prostu...dzis sie dowiedzialam ze taki maluch nie moze miec kolek bo kolki sa od 3 ciego tygodnia i to o stalej porze dnia raz dziennie...co Wy na to?
 
Kupka na przewijaku tez mi sie pare razy zdazyla, ale siku to juz numer popisowy mojej córci!!Zawsze akurat sika wtedy kiedy zabieram starego Pampersa a podkladam nowego!!Wszystko byloby ok gdyby nie to ze taka zabawa konczy sie przebieraniem!!:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry