• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Styczeń 2009

reklama
madzia to straszne co piszesz.
ja ostatnio z moim mężem musiałam jechać na zakupy i zostawiłam moją dzidzię na 4 godziny. po pierwsze to chyba nigdy się tak nie bałam jadąc samochodem, ciągle miałam wrażenie że nam się coś stanie i nie wrócę do dziecka, mąż miał już mnie chwilami dosyć, ale znosił to dość cierpliwie, ciągle tylko mówiłam zwolnij, uważaj pomarańczowe itd!! w drodze powrotnej już mi troszkę przeszło ale ulgę poczułam dopiero jak przyjechałam do domu.
 
no coś wtym jest...ja jak wychodze z psami to nie mysle o niczym innym tylko o dziecku zostawionym z tatuskiem w domu...
za nami ciezka noc...mala placze po kazdym karmieniu, ewidentnie boli ją brzuszek...ja jestem na tak rygorystycznej diecie od kilku dni ze juz nie mam pojęcia co jej moze szkodzic...
 
Madzia - łzy mi stoją w oczach. Od dziś przestaje narzekać na moją malenką - należy dizekować Bogu że nasze maluszki są całe i zdrowe, to nic że kolki, to nic że sie wiercą, to nic że krzyczą ale ważne że są!!!!
Madzia bardzo mi przykro z powodu twojej koleżanki. Najważniejsze żeby nie traciła nadziei i aby próbowlai z mężem dalej. Dzidiza zmieniła tylko czas przyjścia na świat.
 
witajcie dziewczyny.Wiem że długo mnie nie było ale same wiecie jak to jest z niemowlęciem i jeszcze do tego trzylatkiem czasem nie można nawet do łazienki wyjść.
A więc ja urodziłam 21.01. akurat w dzień babci ładny prezent co?nieważne że wnuczek a nie wnuczka ale ważne że akurat w dzień babci, spodziewałam się że mały będzie troszkę cięższy bo przecież to już był 39,4 tc a tu ważył tylko 2500 i miał 48 cm wzrostu taka kruszynka, najmniejsza na oddziale do tej pory choć już troszkę urósł nie mogę się nadziwić że taki malutki,pierwszy syn był troszkę większy, sam mój gin stwierdził że na pewno będzie większy niż pierwszy syn a tu zaskoczenie!!ale najważniejsze że jest zdrowy, przechodził dość ostro żółtaczkę właściwie to leżał non stop pod lampami jedynie był przynoszony na karmienie ale na szczęście już po wszystkim.Nawet nie marudzi troszkę czasem go brzuszek pobolewa ale to rzadko właśnie ja też podaję troszkę plantexu i zazwyczaj przechodzi, tą herbetkę z hippa też pije ale jakoś tak nie zawsze chce,w nocy budzi się zazwyczaj z 3 razy także na razie nie jest źle.Jedyny problem to piersi jeśli chodzi o jedzenie i ciągnięcie nie ma problemu ale chodzi o wygląd są po prostu tak pogryzione że każde dostawianie go to dla mnie ogromny ból ale jakoś muszę to znieść bo szkoda pokarmu, smarowałam je bepantenem i wietrzyłam i nic,robiłam okłady też nic, moja siostra mówiła że takie są początki 2-3 tyg trzeba pocierpieć i przejdzie ale mnie nie przechodzi a wręcz jest jeszcze gorzej, właściwie to karmię tylko z jednej bo w drugiej to pustka świeci, pijam herbatki na laktację, popijam piwo karmi też podobno dobre, wszystko ok ale brodawki wyglądają okropnie, jest cały naskórek zdarty aż prawie do krwi, poradźcie dziewczyny co zrobić, nie chcę go odstawiać bo szkoda pokarmu tym bardziej że pierwszy też byl na butli od urodzenia ale to była wina skróconego wędzidełka, drugi syn podobno też ma ale aż nie takie przykrótkie jak to pediatra stwierdził może je sobie sam wyciągnąć zobaczymy, ale może on przez to wędzidełko źle łapie tego cyca?ja już nie wiem ale wiem że jestem strasznie pogryziona i obolała, strach pomyśleć co by było gdyby miał zęby
 
Magdasz ja walczę już tydzień z tym samym problemem. Próbowałam karmić przez kapturek , ale Zosia ma za małą buzię i to nie wychodzi. Piersi smaruję delikatnie w miejscu ranu gencjaną na wodzie i maścią Maltan albo Bepanten, ale częściej maltanem. Przemywam też naparem z szałwi , jedna mi sie już podgoiła , a druga jeszcze nie i z tej odciągam laktatorem. Ważne też , żeby troche odciągnąć ręką przed karmieniem , zeby już leciało jak przystawiasz czy zaczynasz odciągać laktatorem, żeby "odetkać te dziurki ".
 
no ja też mam maltan ale też w sumie nic nie daje troszkę tylko się polepszyło ale jak mały się dossie to zaczyna się na nowo kapturków też nie chce, laktatorem odciągam ale w sumie niedużo rękę wcześniej jak miałam taki nawał teraz już przeszedł, zanim go dostawię to już mleko samo leci więc wszystko się zdąży odetkać ale nie wiem jak ma mnie to nie boleć nie wiem ile jeszcze dam radę już doszło do tego że po prostu odciągałam ile się dało i dawałam mu swoje mleko z butli ale znowu nie odciągnę tyle żeby mu starczyło na cały dzień i noc, więc jest też dokarmiany mlekiem dla niemowląt, na początku troszkę chyba go brzuszek bolał ale po 2 dniach wszystko wróciło do normy, już normalnie go toleruje więc nie ma problemu, i raz dostaje moje mleko a raz butlę.Już nie wiem co mam robić z tymi piersiami nie wiedziałam że będzie aż tak tragicznie, podgoję je trochę ale znów jak mu podam pierś za parę dni np to znów mnie pokąsi,ratunku!!a macie przepisane już witaminki?ja mam standardowo devikap i witaminkę K w kapsułkach i trza umówić się na badanie bioderek do poradni.:-)
 
Myszka wielkie gratlacje:) starata dziecka to wielki dramamt w zeszłum roku porzykośc taką miała moja bratowa, dziecko udsiłao sie w dzien porodu, ale obecnie jest juz w ciazy i z upragnianiam czeka na dzidzie , rodzi w sierpniu:-)
 
magdasz123 u nas był właśnie problem z krótkim wędzidełkiem, moje piersi też były poranione do tego mała spadała z wagi, w szpitalu pediatrzy mówili masować, masować wyrobi się ale miałam dość i pojechaliśmy do chirurga prywatnie i przy pierwszym karmieniu po podcięciu od razu poczułam ulgę bo mała pięknie chwyciła pierś. Także nie czekajcie bo lepiej teraz podciąć niż później jak dziecko jest duże.
 
reklama
moj maly tak sie przyzwyczil z nakladkami,ze jak probuje bez bo tak krzyczy,ze nie ma czasu na nakladki to juz nie potrafi chwycic piersi....ale u mnie to jedna jest z sutkiem a druga bez...:-(:szok:
faktycznie ja nawet jak jestem pod prysznicem to ciagle sie boje o malego,ktory jest z tatusiem...tylko mi sie wydaje,ze moj maz nie potrafi sie nim zajac...jak go bierze na rece,podnosi albo kladzie to mi az goraco sie robi...tak to niezrecznie robi
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry