reklama

Styczeń 2009

reklama
Oj jak ja zobaczyłam usg 2 kropeczki to prawie zemdlałam i baaardzo długo wychodziłam z szoku, że to bedzie nie jeden a dwa dzidziusie, praktycznie dopiero ok połowy ciąży przywykłam do tej myśli a teraz...nie wyobrażam sobie, że w łóżeczku by miało leżeć jedno dzieciątko :-D
 
ja z jednym ledwo wyrabiam...nei wiem jak mialabym np przewinac dwa na raz? moja przy przewijaniu drze sie niemilosiernie i nawet tuz po trzeba ja uspokajac więc gdybym chciala zajac sie bratem/siostra to ta by sie darla caly czas hihihi
 
Kolki na szczescie miał tylko Mati ale dzięki magicznym kropelką Sab zniknęły :-D Zuzka odpukać nie miała i nie ma!!! A przewijanie dla moich maluszków do rozkosz smieją się przy tym jak nigdy heh w ogóle od kilku dni smieją sie bardzo dużo wystarczy jedno słowo do nich powiedzieć i już uśmiech pełną gębą :-D dzis kończą 7 tygodni - szybko rosną te nasze dzieci :szok: Pozdrawiamy
 
ja wczoraj dałam młodego po kąpieli i cycu do łóżeczka...stwierdziłam ze spróbuje czy będzie spał...i pięknie spał cala noc...obudził się ok 1szej i ok4tej na cyca...brałam go karmiłam i odstawiałam do łóżeczka- spał ślicznie..a ja spałam sobie z mężusiem.
oby tak już zostało..

patison i ja cie podziwiam.,.mi ciężko cokolwiek w dzień zrobić przy jednym łobuziaku...:tak:

co do kolek to czekam nasab mam mieć po niedzieli mam nadzieje ze i u nas pomoże...
 
Zastanawiam się już nad wyciągnięciem wózka do usypiania małej bo mi już ręce i kręgosłup wysiadają:no: Zdaję sobie sprawę, że jest to wbrew temu co tam w książce poleciła TH ale co mam zrobić jak Niunia bez przerwy ma bóle brzuszka z powodu kolek?! Przyznam się, że przy synku wózek był na porządku dziennym i plus z tego był taki, że to nie tylko ja mogłam go usypiać- wystarczyło bujać.
......?
Czy wasze starsze dzieci są zazdrosne? Jak to objawiają i jak sobie z tym radzicie???????????
 
Ostatnia edycja:
poletka ja na razie probuje sie powstrzymac przed przytarganiem wozka...od wczoraj wymyslilam sobie pchanie jej do fotelika samochodowego...wykladam go wielkim miekkim kocem opatulam i jakos pomarudzi pomarudzi i zasypia...
tez ma mega problemy z brzuszkiem, nawet spiac ciagle marudzi pod nosem, wybudza sie z placzem co chwila ale wtedy jej troszke po "ciiiii" --cham, dam smoka, poglasiam i zasypia dalej...w lozeczku to sie ne udawalo, musialam ja juz mega spiaca do lozeczka wsadzac a jak sie wybudzala to musiala na rekach wyladowac tam zasnac i wtedy dopiero do lozeczka...w foteliku jej jakos latwiej sie wyciszyc...moze ty tez sprobuj...
 
Witam wszystkie mamusie po krótkiej przerwie!Komp mi padł...:-(
Blania cała i zdrowa, nie licząc hormonalnej pryszczycy na buźce i kolek co jakiś czas to jest kochaniutka i grzeczniutka!!:-)W nocy śpi bardzo ładnie budzi się tylko co 3 godz na jedzonko,gorzej za dnia bo nie chce spać i najlepiej żeby ją na rękach nosić bo w łożeczku to marudzi , złości się i wpada w histerie:tak::sorry2:
Patisonn-podziwiam Ciebie dzielna mamusiu:tak:ja nie radze sobie nie raz z moim pojedynczym łobuzem mimo tego że mam babcie przy boku a z dwójka to jest co robić..
 
reklama
dziewczyny mam pytanie...miala ktoras z Was szwy rozpuszczalne? jest jakas granca po jakim czasie maksymalnie powinny sie rozpuscic inaczej trzeba je wyciagac czy cos?
bo przy ostatniej awaryjnej wizycie u ginekologa dowiedzialam sie ze mam szwy rozpuszczalne w srodku...to bylo ponad tydzien temu- zaraz nastepnego dnia mi jeden wypadl i myslalam ze to tyle...a wczoraj mi maz powiedzial ze ja mam w srodku jeszcze jeden...w niedziele minie 4 tyg od porodu...zaczynam miec czarne wizje ze mi wrosl i trzeba bedzie wycinac :-(
ranyyy...zawsze cos czym sie trzeba martwic...:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry