Miaa6
styczeń 2009
EmilkaT ja również miałam szwy rozpuszczalne i położna powiedziała że około 2 tyg. się rozpuszczają, ale i do końca pologu (czyli te 6 tyg) mogą się rozpuszczać, u mnie jeszcze szyta była szyjka i tutaj dostałam informacje, że może się rozpuścić lub wypaść albo się otorbić
i że to niby normalne.. jak pójde do swojego lekarza to sie prawdy dowiem dopiero jak to w środku wygląda.
Mam pytanko drogie panie : dokucza mi jedna rzecz po porodzie, jak się zdenerwuje czymkolwiek np: że nie uda mi się wyprasować wszystkiego jednego dnia, albo że ktoś za ścianą za głosno słucha muzyki, generalnie duperele, to zaczyna mi kołatać serce i dostaje lekkiej arytmii, ciężej łapie mi się oddech i robie się taka roztrzęsiona.. jak myślicie, czy to ma związek z deprechą poporodową? Czy może to coś innego... bo nie wiem gdzie szukać rady na to..
i że to niby normalne.. jak pójde do swojego lekarza to sie prawdy dowiem dopiero jak to w środku wygląda. Mam pytanko drogie panie : dokucza mi jedna rzecz po porodzie, jak się zdenerwuje czymkolwiek np: że nie uda mi się wyprasować wszystkiego jednego dnia, albo że ktoś za ścianą za głosno słucha muzyki, generalnie duperele, to zaczyna mi kołatać serce i dostaje lekkiej arytmii, ciężej łapie mi się oddech i robie się taka roztrzęsiona.. jak myślicie, czy to ma związek z deprechą poporodową? Czy może to coś innego... bo nie wiem gdzie szukać rady na to..
zdziwiło mnie to bardzo bo myslałam,że one są wszystkie rozpuszczalne-była to taka fioletowa niteczka??
co do chrzcin to my właśnie o Świętach myśleliśmy, chrzestnych już "prawie" mamy :-)