Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Emilka, popieram dziewczyny w całej rozciągłości - nie sięgaj po butlę, pij herbatki, karm ile dziecko chce i ile możesz, tylko nie zapominaj o karmieniu siebie (ja tak zrobiłam i to nie zrobiło mi najlepiej na pokarm). Wszystko będzie dobrze, tylko musisz w to uwierzyć (mleko ma się w głowie, nie w cyckach - na dowód tego w USA w ramach eksperymentu udało się wywołać laktację u kobiety, która NIE URODZIŁA dziecka!!!).
A taki kryzys, ciągle głodne dziecko i miękkie piersi, to normalka, zdarza się w momentach tzw. skoku, czyli gwałtownego wzrostu dziecka. Zanim piersi się przystosują do zwiększonego zapotrzebowania na pokarm, to tak jak dziewczyny piszą, mija dwa do kilku dni. Ja już raz to przeszłam i się nie dałam! :-)
U mnie teraz Mała nadal mało je. Od zawsze karmi się tak, że przysysa się maksymalnie na 5-10 minut, ale od piątku to zaczyna mi płakać z bólu brzuszka już po pół minuty :-( No i nie przybiera na wadze przez to. Jutro idę do pediatry, to się będę radzić, ale nie zamierzam przestawać karmić piersią. Ani mi się śni! :-)
PS. Przepraszam, że robię ze "stycznia" wątek o karmieniu, ale zdecydowałam, że nie wchodzę w ogóle na wątek "Karmienie piersią/butelką". Niestety, mam słabą psychikę i w trakcie opisanego wyżej kryzysu pokarmu bardzo źle mi zrobiła wiadomość, że moja znajoma nie dała rady karmić i po trzech miesiącach musiała przejść na butelkę. W związku z tym nie chcę wiedzieć, ile z Was też musiało tak zrobić, ile ma problemy z pokarmem itp. Wmawiam sobie, że wszystkie karmicie piersią z pełnym sukcesem i w ten sposób poprawiam sobie własne samopoczucie. Proszę mnie z nie wyprowadzać z błędu ;-) No chyba, że założymy osobny wątek "Sukcesy w karmieniu piersią" (tylko pozytywne historie i kłopoty, które udało się pokonać), wtedy chętnie będę go czytać ;-)


jeśli faktycznie masz się stresować z powodu tego, że mała jest głodna to daj Jej butlę i już...
. Śliczne maleństwo.
).