reklama

Styczeń 2009

Anik Ty to nie przesadzaj z tym PORANNYM usmiechem. Ja tam wole usmiech malego przez sen ;-) Na kiedy masz termin wyliczony? Termin liczą Ci na podstawie usg, czy mialas miesiaczke? Nie pamietam, a pisalas o tym :-)
 
reklama
Witam ja tu tylko jako informator;-):tak:.
Dzwoniłam dziś rano do anihiry,na razie jest jeszcze w stolicy u rodzinki,bo Klusek ma mieć w czwartek zdejmowane szwy i nie ma sensu męczyć go podróżą:no:.Mały denerwuje się bo ma rączki związane:-(,żeby szwów nie zerwać i z jedzeniem też ciężko ale sobie radzą i trochę strzykawką pomagają:tak:.Do tego zębolki mu wychodzą :happy: i dziąsełka go swędzą :-(ale leki przeciwbólowe zmniejszają ból:tak:.
Tyle,miłego wieczoru laseczki;-):tak:.
 
Anik Ty to nie przesadzaj z tym PORANNYM usmiechem. Ja tam wole usmiech malego przez sen ;-) Na kiedy masz termin wyliczony? Termin liczą Ci na podstawie usg, czy mialas miesiaczke? Nie pamietam, a pisalas o tym :-)

Celinka, termin będe miała podany za jakieś 2 tyg na kolejnej wizycie, a z tym @ to u mnie totalna wpadka - @ brak (tylko 2 razy od narodzin karolki i to w odstępach 2,5 miesięcznych) nagle zaczełam tracić pokarm, pomimo herbatek, karmi itd mogłam małą karmić max 2 razy - zrobiłam test i II także przestrzegam dziewczyny które się niezaezpieczają :tak:

Anhira - trzymamy kciuki za Kluska - bidula jak on sobie radzi z tym związanymi rączkami buuuuuuu :(
 
zdróweczka dla Kluska,
i uściski dla Anik, aby ciąża przebiegała wzorowo i dobre samopoczucie towarzyszyło wam do samego końca. A ja tam już nie mogę się doczekać wieści: córeczka czy synek - ale wiem, wiem, że jeszcze musze poczekać :sorry2:
 
A ja się dowiem już za 8 dni czy córcia czy synek :-):-):-)

Wczoraj wróciliśmy z urlopu i doszłam do wniosku, że za rok jedziemy bez dzieci żeby porządnie wypocząć ;-). Do tego wczoraj przed samym powrotem mieliśmy jeszcze wizytę na pogotowiu z Julką, bo spełzła nam z wersalki, która na szczęście wysoka nie była i skończyło się tylko guzem i siniakiem. Ale rodzice spanikować musieli i woleliśmy się upewnić, że wszystko jest ok. Do tego przez pół wyjazdu Julka miała okropne zatwardzenie po jednym obiadku i zanim wszystko się unormowało to pomału musieliśmy myśleć już o powrocie :dry:
 
szkoda mi strasznie kluseczka, nie mogę sobie wyobrazić że Misiek miałby mieć związane rączki, jak oni dają radę to ja nie wiem. mam nadzieję że niebawem wróci do domku i wszystko będzie już ok
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry