dzień dobry.
Martusia - kolejna ekspresówka ma już za sobą i może już tulić "przedwigilijną" córcię :-)
Piszecie, że Kashyaa jest pierworódką, a na liście styczniówek jest, że "czeka z Adasiem na Jasia..."? Mam nadzieję, że ona już też po i nie męczyła się za bardzo.
Niestety te naprawdę cudowne wieści jakoś nie pod mój nastrój - wczoraj późnym wieczorem pokłóciłam się z mężem - nawet nie do końca wiem jak do tego doszło i o co się M wk... - no i od wczoraj ryczę jak bóbr.
Przeprosił mnie przed chwilą, ale jakoś ciężko się uspokoić i z radością oczekiwać Wigilii i Świąt. Głupio mi, że psuję ogólną radość, ale musiałam to z siebie zrzucić... :-(
Idę dać Natalii śniadanie i biorę się za sałatki i ciasto. Wiem, późno, ale jest szansa, że zdążę przed wigilią u teściów (już nawet myślałam, że nigdzie nie pójdę, bo i po co)
Dobra, umówmy się, że tego nie pisałam. Zapomnijcie o tym
No proszę, Kashyaa już też po zawodach i ma przy sobie okruszynkę Jasia !!! :-)