C
claudia4you
Gość
Mój mężulek w sklepie, a ja zaś dołka złapałam
mamy iść na miasto a na dworze jest 10stopni - ciepło strasznie...
ja jak zwykle nie mam co ubrać :-(
tak mnie już to denerwuje czasami..
Jeszcze jedziemy na święta do teściowej, a u nas w domu był taki zwyczaj, że na Wigilię ubieraliśmy się ŁADNIE - czyli nie ciuchy domowe , tylko w miarę schludne i eleganckie....
A ja ??
co mam ubrać worek na ziemniaki......?
Wiem, że to nie jest najważniejsze, ale jakoś nerwów mi to przysparza i ostatnio wszystkie te drobne sytuacje wyprowadzają mnie szybko z równowagi, to chyba ukryty stres przed porodem









mamy iść na miasto a na dworze jest 10stopni - ciepło strasznie...
ja jak zwykle nie mam co ubrać :-(
tak mnie już to denerwuje czasami..
Jeszcze jedziemy na święta do teściowej, a u nas w domu był taki zwyczaj, że na Wigilię ubieraliśmy się ŁADNIE - czyli nie ciuchy domowe , tylko w miarę schludne i eleganckie....
A ja ??
co mam ubrać worek na ziemniaki......?
Wiem, że to nie jest najważniejsze, ale jakoś nerwów mi to przysparza i ostatnio wszystkie te drobne sytuacje wyprowadzają mnie szybko z równowagi, to chyba ukryty stres przed porodem









). Teraz jem super smaczną sałatkę męża a potem skuszę się na moje ciasto. I do roboty dalszej. Pozdrawiam Was kochane i w miarę możliwości będę zaglądać co i jak. Komputer mam trochę do kitu więc sprawdzam przez komórkę i nie mogę dużo pisać. 