Witam porannie.
Jestem już po śniadanku więc wyjeżdżam do szpitala. Dziękuję za słowa otuchy - odezwę się jak tylko będę mogła (jeśli zostawią mnie na oddziale to mam kompa z netem więc będę cały czas w kontakcie ze światem).
Nie powiem - im dłużej myślę o tym serduszku maluszka tym bardziej się stresuję że coś może być ;/ Miłego dnia!!
Jestem już po śniadanku więc wyjeżdżam do szpitala. Dziękuję za słowa otuchy - odezwę się jak tylko będę mogła (jeśli zostawią mnie na oddziale to mam kompa z netem więc będę cały czas w kontakcie ze światem).
Nie powiem - im dłużej myślę o tym serduszku maluszka tym bardziej się stresuję że coś może być ;/ Miłego dnia!!


u mnie też cieknie od wody główna.Zeszłam wczoraj do piwnicy i.....kałuża.(Dobrze że zeszlam wczoraj do pieca później,bo tak to zalałabym całą piwnicę pewnie)Ech....oczywiście zero używania wody....dobrze ze mąż złota rączka-to nie muszę hydraulików wzywać i w portfelu zostanie.Ma zaraz jechać po jakieś części i naprawiać.