reklama

Styczen 2011

No ja w domku, nie muszę robić obiadku bo mąż kupi bułki wracając z pracy i zrobimy sobie hamburgery :-)

A ja sobie popijam kawkę rozpuszczalną i zagryzam płatkami

Pogoda super, ale raczej już nigdzie nie wychodzę. Wypożyczyłam dwie książki i może tym się zajmę później
 
reklama
A my dzisiaj tez dwugodzinny spacerek zaliczylismy, bo pogoda bardzo ładna. Obiadku jeszcze nie jedlismy, bo po drodze zjedlismy bagietkę i pączki hehehe :) Piotrus ma od 2 dni katarek i trochę sie wkurza.
Co do tesciowej to zalazła mi za skórę juz przy przygotowaniach do ślubu i wesela, bo jej sie nie podobało, że chcemy w piątek wesele zrobić a to przecież postny dzień. Nic nie dało tłumaczenie, że ksiądz da dyspensę i nie będzie problemu. Slub miał być 08.08.2008 a ostatecznie wyszlo 15.08.2008 tez piątek, ale to święto maryjne więc teściowej data się spodobała, tylko salę trzeba było zmieniać bo juz pozajmowane były. Gości sama na wesele nam spraszała i jej powiedziałam pare słów, że ja sobie nie życzę bo sie goscie w mniejszej sali nie zmieszczą. Nawet jak jechaliśmy do nich 350km to za przyzwoitkę robiła i synkiem w pokoju spała, żebyśmy broń Boże czegoś nie zmajstrowali u niej w domu. Ostatnio bylismy u nich w lipcu i do nastepnego roku mnie u siebie nie zobaczą.
 
Hej dziewczynki
a nas rozpieszcza dziś słoneczko i ciepełko. :-) Filipek nie poszedł dziś do przedszkola, chciałam żeby odpoczął trochę po tych weselnych wyjazdach. :sorry:
co do teściowych to ja mam ze swoją spokój. Odeszła od mojego teścia gdy dzieci były małe i mimo, że kobieta ostatnio robi intensywne podchody żeby wrócić do rodziny to mój mąż nie chce z nią utrzymywać kontaktów.

claudia facet o którym piszesz to wybacz określenie ale zwykły cham. Jak można obrzucać takimi tekstami dziewczynę w ciąży???? No aż mną telepło. :crazy::crazy::crazy::crazy:
 
Hej Dziewczyny:-) Miałam udany weekend,pojechaliśmy w odwiedziny do mojej mamy(pomimo ze trochę mi podniosla ciśnienie-na temat płci...tak jak pisały dziewczyny)Ja mam ten sam problem -wkurza mnie takie rozumowanie-powiedzialam prosto z mostu co ja myślę na ten temat(ze ludziom rodzą się chore dzieci i nie patrzą czy chłopiec czy dziewczynka,tylko chcieli by zdrowe,a ona mi tu takie głupoty....i chyba rozjaśniło trochę zwoje mózgowe.Wcześniej Jak zadzwoniła po usg do mnie i powiedziałam ze nie wiemy bo się plecami odwróciło,to przez 10 minut gadanie..- o nie rób sobie jaj ,wiecie tylko nie chcesz powiedzieć....:szok:bardzo irytujące.I najlepiej zeby nie był drugi chłopiec tylko dziewczynka,chlopiec to nie...No ale w taki sposób to mówione ze aż mnie zakuło.I tak jak pisała klaudoos,podejrzewam ze też by była bliska orgazmu:-Djak by się okazało ze wnuczka.Wkurza mnie to i chyba jak koło 30 tyg będziemy wiedzieli już może kto tam mieszka to jej nie powiem.Niech czeka do rozwiązania.
Z imieniem to też tak było o michał nie bo brzydkie.....a w nosie ,został michał i teraz pasuje...ale już mi dyktowała propozycje jak ma się nazywać...powiedziałam ze trzeba było sobie zrobić i nazywać,a ja bede nazywać jak mi się podoba(dodam ze mamusi bardzo podobało się gustaw-gucio):cool:
Ale się rozpisałam na ten temat....Ribi ma rację to nasza sprawa,a rodzinie nie pozostaje nic innego jak przyjąć do wiadomości.
Synek już w przedszkolu,ja troszkę poogarniam,ale nie za dużo bo nie chcę zeby mi znów krew z nosa poleciała.\
Gratuluję poznania płci,i witam nowe stycznióweczki:-D
Sic-gratuluję pobicia rekordu:cool2:
Blondi-mam nadzieję ze z oparzeniem już lepiej-najlepiej dużo wietrzyć a zaklejać tylko jak musisz(wtedy szybciej się zagoi),mnie też czeka glukoza albo w środę albo w czwartek...zobaczę jak ma pielęgniarka dyżur która nie robi sińców przy pobieraniu krwi na połowę reki.

Dziewczyny nie wiecie co na pęcherz??strasznie mnie boli przy siusianiu,chyba musialam się podziębić gdzieś.... u ginka mam za tydzien wizytę,slyszałam ze żurawina dobra....ale nie wiem furagin to chyba na receptę....więc nie pozostanie mi chyba nic innego jak zadzwonić do niego.

A może zamiast tabletek z żurawiną kupić sobie suszoną?? jest zdrowsza a działanie takie same.

Sic - chorwacja mm aż ci zazdroszcze ;)

Malta - ja mam przyszłą teściową taką że już jej mam dość i nie chcę wiedzieć co będzie po ślubie, jeszcze plan był taki że po mojej obronie miałam się przeprowadzić do jej domu tzn dom jest podzielony na 2 części ale nie wiem czy się na to zdecyduje bo nie chce być znerwicowana do końca życia przez jakiegoś babsztyla który grozi że mi dziecko zabierze.
 
Dziewczyny odebrałam te wyniki z krzywej cukrzycowej i tak :
Krzywa cukrowa 89.5mg/dl wartości referencyjne 74.0 ; 110.0
Krzywa cukrowa po 1h podano 50g glukozy 97.0 mg/dl wartości referencyjne 74.0 ; 110.0

Dziewczyny czy to dobre wyniki??
 
reklama
klaudoos-ja się też zastanawiam nad tą szkolą rodzenia,bo weszłam sobie na stronkę swojego szpitala i poczytałam opisane było spotkanie po spotkaniu,co bedzie robione danego dnia.Techniki karmienia,opieka nad noworodkiem w domu ,szczepienia,filmy.itp techniki relaksacyjne,masażu ,oddychanie,co do szpitala,kiedy poznać że to już.Koszt to 400zł chyba ze sama teoria to 250zł.Ale tak jak piszesz dużo można dowiedzieć się w necie....masz koleżankę co urodziła niedawno to od niej dużo się dowiesz...jakie szczepienia itp.kiedy.Ja już rodziłam ,więc stwierdziłam ze jednak mi to zbędne.Ważne jest oddychanie i jak trzeba przeć-a tego nie wiedzialam,położna mi wytłumaczla jak rodziłam i jakoś to poszło bez tej szkoły.wolę zapłacić 200 za rodzinny jak 400zł za coś co wiem i mieć go niby gratis.

Moje dziecko dziś z przedszkola przyszło ....POGRYZIONE:szok: dziewczynka ugryzła go w buzię między brodą a policzkiem,do krwi i już widzę mega siniaka:crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry