reklama

Styczeń 2012

no zasuwam, zasuwam...najgorsze jest to, że na jutro (środę) muszę mieć dwa gotowe projekty + nauczyć się na zaliczenie, a w czwartek kolejny projekt..a od przyszłego tygodnia to już w zasadzie maraton kół i zaliczeń...
 
reklama
Jeszcze raz podziękuję sobie za to że ta cała szkoła już za mną.
Nie wyobrażam sobie teraz nauki w tym stanie no nie wyobrażam, ubiegłam sama siebie, pokończyłam wszystko co miałam i zaszłam w ciążę i jak tu nie wierzyć że te spawy są z góry zaplanowane...

Anastazja - podziwiam Cię jak Boga Kocham.AMEN.
 
A na forum stały nocny skład?
Anastazja- spoko, ja też zakopana w książkach. O 7.30 mam koło i hm.... chyba nie zdąże się nauczyć. A ile zostało do sesji wolę nie liczyć
Damy radę! Jak nie my to kto?:tak:
 
dziewczyny jesteście boskie :-) bb,nauka, ciąża, rodzina, dzieci...i jeszcze po nocach spać nie mogą :-)
no ale to pewnie dlatego że Wy młode jesteście :-)

powodzenia!!! w końcu co dwie głowy...
 
Kasia- taaa... bo Ty to już babcia jesteś;-) Moje starsze mnie dziś z łoza eksmitowało i skolonizowało tatusia:-D- dlatego nie śpię. A tak poważnie to wracam do nauki, dobrej nocki
 
Lajtway...to powodzenia rano:D:D:D do 7:30 jeszcze parę godzin:D:D:D ja za godzinę powinnam skończyć projekt i wtedy zabiorę się za naukę na środowe koło:) dobrze, że P. też się uczy:D a sesja cóż...mnie czeka tylko 13 egzaminów:D nie liczę już kół:D bo bym chyba doła załapała:D:D:D

Kasia..no faktycznie Ty to taka stara jesteś:P:P a mnie jeszcze parę lat nauki czeka jak chcę doktor jeszcze trzasnąć:P
 
Witam:),
Anastazzja, lajtway- podziwiam, że dajecie radę z nauką. Ja studia skończyłam 6 lat temu i teraz sobie już nie wyobrażam powrotu do nauki. Chociaż w mojej pracy trzeba jednak troszkę się podszkalać:-), to jednak nie to samo co sesja.
Dziś wizyta, może GIN mi pokaże moje maleństwo na usg. A dla wszystkich mam, które odwiedzają dziś swoich ginów-udanych wizyt:-).
Spokojnego dzionka życzę.
Kasia- udało Ci się zasnąć?
 
hej dziewczyny, witam sie z rana, bo A. mnie obudzil kiedy szedł do pracy i nie moge zasnac wiec wykapałam się, umylam naczynia, zrobilam sobie kawkę, i wlasnie płacę rachunki styczniowe - i az mnie serce boli normalnie jak widze ile to kasy :confused2:
Noc byla bardzo spokojna i ciesze sie, ze moglam sie wyspać.
W sumie dopiero wczoraj dotarlo do mnie chyba, ze to ostatnie dni kiedy ot tak moge poprzytulac sie do A. bez limitu czasowego, czy spokojnie zasnac w jego ramionach i zamierzam to teraz bardziej docenić :tak:

Na dziś mam w planach zrobić obiad, rozwiesić pranie, ogladnac film z wypozyczalni bo juz trzymam go o 2 dni za dlugo, ogarnac sie nieco, posprzatac troche mieszkanie, i odpoczywać :tak:
 
I ja się witam.
Gabryś - mnie też czeka płacenie rachunków w tym jeden za gaz 1800 zł. aaaaaaaa :szok:
No i poza tym w planach mam odpoczywać. Choć chyba pobiegam po schodach później ;)

W ogóle to boli mnie podbrzusze od dwóch dni. W czwartek idę na wizytę do gina to się poskarżę.

A, przespałam caluśką noc. Bez wstawania nawet na siku :) Jestem z siebie dumna, ale dziwne też, bo zazwyczaj mała mi głową po pęcherzu jeździ i co chwile mi się chce siku.
 
reklama
Gosia - o ranyy, a coż to taki wielki ten rachunek? :eek:
ja biegam po schodach na 4 pietro codziennie, i nic :zawstydzona/y: wątpie by wysiłek fizyczny mogl spowodować u mnie wywolanie porodu - niestety :-p i mnie rowniez od paru dni boli podbrzusze, i z prawej strony brzucha - chociaz to bardziej kłócie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry