reklama

Styczeń 2012

reklama
No właśnie mnie też kłuje.
A co do rachunku to dom wielki to raz a dwa - wodę mamy podgrzewaną gazem. No i rachunek za 2 miesiące. No ale i tak boli.

Kurde, właśnie sobie zdałam sprawę, że chyba się nie wyspałam. A spałam 8 godzin bite. Bez przerwy.

Czas chyba zjeść śniadanko i wypić ciepłą herbatkę.
 
Hej kobitki:)No to kolejne dzieciątka w drodze:-) Super:-) a mnie jakoś nic nie bierze... mój K chodzi do pracy bo pracuje nie daleko domu i szefa ma super więc jak mnie zacznie coś zbierać ( co nie wiem kiedy nastąpi...:-(:-() po prostu się zwolni ale codziennie przychodzi z pracy i pyta czy mnie coś nie zbiera... Ja to chyba urodzę po terminie... :-( Dobra kochane to czego jeszcze nie napisałam nadrobię później teraz zmykam na ktg pa:-):-)
 
ja sobie nie przypominam abym miała coś takiego. i tak szczerze powiedziawszy ...uważam ten cały baby blues za jakąś totalną bzdurę.

Aniaaa to nie nie jest totalna bzdura niestety. Niedużo tak ma ale mają tak niestety i nie dlatego, że nie kochają swoich dzieci czy się nie cieszą tylko wahania hormonalne są tak olbrzymie, zmęczenie ogromne a jeszcze do tego brak pomocy, że dopada je chwilowe przygnębienie przez pierwsze dwa, trzy tygodnie po porodzie które same mija.
 
Nam na szkole rodzenia mówili, że to najprawdopodobniej nas dotknie, może w mniejszym lub większym stopniu, bo te hormony szczęścia wysikujemy w 3 dniu. I schodzi z nas euforia i radość i wtedy się zaczyna: nie dam sobie rady, chcę zostać sama, jestem złą matką.
Ja to przekazałam mojemu S już, że ma mnie wspierać i że sama będę się starać przeciwdziałać chandrze, ale pierwszy raz będę w tej sytuacji, więc nie wiem jak to będzie u mnie wyglądać. Ale na wszelki wypadek go uprzedziłam, bo on sam ciężko znosi moje huśtawki np jak mam okres :)
 
reklama
Anastazja, powodzenia w pisaniu projektów i wytrwałości!!
Latway, jak tam koło?
Gośka RW, ja też dziś dobrze spałam:tak: ale jak by było dłużej to bym się nie obraziła (musiałam wstać, bo mój synek do przedszkola się wybierał).
Co do biegania po schodach, to ja mieszkam na 3 piętrze, niby nie tak wysoko, ale jak czasem mi się zdaży 3 razy dziennie po nich łazić, to już mam dość:eek:
Kurcze, kolejne dzieci przychodzą na świat...Ale w końcu to nasz miesiąc, no nie??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry