Fazerkamm, Grecy za to uwielbiają pomagać i interesować się innymi
Kiedyś w Grecji wywaliłam się na skuterze, wolniutko jechałam i nic mi się nie stało. Kolano tylko sobie zdarłam, ale od razu wszyscy z okolicznych sklepików i kafejek się zlecieli żeby mi pomóc wstać i sprawdzić czy nic się nie stało. Śpieszyłam się na spotkanie więc grzecznie podziękowałam za troskę i od razu chciałam jechać dalej, ale nie było takiej opcji - stwierdzili że jestem w szoku na pewno i nigdzie mnie nie puścili
Musiałam dać sobie opatrzyć kolano, posiedzieć pół godziny i wypić szklankę wody.
A w ogóle to kolejny dzień zaczynam od doła. W sumie nie mam o co, a beczę do lusterka jak stary baran :/
A w ogóle to kolejny dzień zaczynam od doła. W sumie nie mam o co, a beczę do lusterka jak stary baran :/
Ostatnia edycja:
ledwo co wstane to dzwonek do drzwi nie wiem skad ona wie ze juz nie spimy...wiec powiedzialam jej ze nic jej nie bede kupywac bo codziennie przychodzi i mie to nerwi i ze moze sama isc bo jest ladna pogoda itd a ona mi na to czemu ja jestem wiecznie taka nie mila
i dzień pod psem po takim przebudzeniu : /
i do mnie " że ona jest poważnie chora i powinnam ją przepuścić" yhh powiedziałam, że ja tylko po jedną rzecz i nie wpuściłam jej. Jak człowiek miałby wpuszczać każdego w kolejkę to by w ogóle zakupów nie zrobił. Dlatego nie lubię chodzić po aptekach, lekarzach i jeździć autobusami.