reklama

Styczeń 2012

reklama
witam się :)
właśnie sobie uświadomiłam, że jak ja dojdę do tego bezpiecznego momentu 37 tygodnia, kiedy to ciąża uznawana jest za donoszoną, to wiele z Was będzie już po porodach :-D mam nadzieję na same pozytywne wrażenia z tego wydarzenia hihihi
...
jeszcze 6h pracy i weekend :P
 
Witam ;)
Co do wczorajszych rewolucji, nie wiem co tak naprawdę ten odcinek miał dać bo ani się nic nie dowiedziałam o kuchni chińskiej, ani nic.. Przynajmniej się wyspałam, mały już o 7.00 tańczył w brzuchu także wszystko na swoim miejscu ;)
Miłego dnia! :)
 
To nawet nie chodzi o jedzenie, ale kurde o traktowanie ludzi, chyba jakaś chińska durna kultura.
Było w TVN niedawno o tym, że jak się urodzi chłopak tam to jest cud miód i święto, bo chłopak na starość ma obowiązek utrzymywać rodziców. Jak się urodzi dziewczynka to się raczej nie cieszą już tak i np lekarz, który odbiera poród kładzie różowy ołówek (albo coś innego) koło mamy, powiadamiając ją, że urodziła się córka.

Z całym szacunkiem do obcych kultur - nie podoba mi się to bardzo.

Baakalia - no właśnie też chciałam to napisać, że ten odcinek strasznie inny od pozostałych. Myślę, że Magda G. nawet nie chciała się wtrącać w tą kuchnię, skoro ten pan miał takie podejście i sam wszystko robił.
A najlepsze było, ż etu ma "witaminy" a się okazało, że to glutaminian hahahahaaa:)
 
Ostatnia edycja:
a mnie pol nocy bolal brzuszek, a konkretniej mala gdzies mi tam glowa uciskala i to bylo nie do zniesienia .. obudzilam sie niedawno i plecy tam bardzo mnie bola ze nie wiem jak sie ulozyc i jak wytrzymac ;/ uhh
 
Alka - jak wczoraj słuchałam Pani Grażyny (nasza prowadząca ze szkoły rodzenia), to zrobiłam się tylko jeszcze spokojniejsza przed porodem. Zestresowała mnie tylko jedna rzecz. Mianowicie, dowiedziałam się, że skóra dziecka rozwija się do takiego stopnia, żeby rzeczywiście być i chronić dopiero w 34 tygodniu ciąży, a wcześniej jest tak cieniutka, ze niemal jej nie ma i dzieciaki urodzone przed 34 tygodniem ciąży są bardzo narażone na czynniki zewnątrzne.

A w ogóle to od początku ciąży mam tak, że wyznaczam sobie "granice minimalne", czyli daty, po których będę spokojna (to chyba dlatego, że od samego początku mówiono mi najpierw, że w ciążę nie zajdę, a potem, że cudem będzie, jeśli ją donoszę). Na początku był to 12 tydzień, bo wtedy zmniejsza się ryzyko samoistnego poronienia. Później 24, bo wtedy dziecko jest w stanie przeżyć poza organizmem matki. Teraz 34, ze względu na wzmocnienie się skórki maleństwa w tym okresie.

Któraś z Was też ma takie paranoje? :)
 
reklama
Ewelina do końca listopada i pójdę na L4, choć jeszcze dwa tyg temu mówiłam, że do końca października - lubię swoją pracę :)
Strzyga ja ogólnie po szkole rodzenia też jestem spokojna o poród - hehe ale to dlatego, że jestem pierwiastką, więc jeszcze nie wiem do końca co mnie czeka :P

.....

właśnie wybraliśmy (chyba już na pewno) imię do dziecka - bardzo chcieliśmy mieć Franka, ale nie chcieli się zgodzić, aby tak zapisać .... dzis zmolestowałam panią z urzędu jeszcze raz ... Franek nie zapiszą, ale można nadać imię Franko .......... podoba nam się bardzo więc będzie (chyba) Franko :-):-)

I'm happy :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry