reklama

Styczeń 2012

Oj ja też zaczynam mieć koszmary dotyczące porodu. Coraz częściej myślę o samymporodzie jak to będzie ile będzie trwał, jak się będę czuła inajważniejsze czy będę wiedziała co robić z takim maleństwem jak zostaniemy sam na sam. Zastanawiam się też nad znieczuleniem. Ostatnio zaczełam też mieć schizę na temat karmienia piersią obym tylko miała pokarm i sprawdzam co dzień czy może już coś zaczyna wyciekać:-( Normalnie paranoja.
 
reklama
ja zaczynam sie nieco bac, tym bardziej po tym ze moja koelzanka niedawno rodzila i oczywiscie nie obylo sie bez opowiadania mi o wszystkim, jednak pocieszam sie, ze chce zalatwic sobie ZZO ;>
 
strzyga też miewam takie paranoje i tak samo liczyłam tygodnie, lepiej mi było wiedząc, że najgorsze minęło, że nie poronię. ;-) Teraz wpadam w paranoję, że już zaraz 30 tydzień i się obawiam, że każdy ból brzucha wpędzi mnie w strach, że to już.
ALKA Franco ładne imię :D lepiej niż Franciszek ;-) Tak oryginalnie.
 
Alu, nawet jak już urodzicie będę o Was pammiętać:-p
I co najlepsze, będę Was "nawiedzać" czasem:-D
Karolcia nic się nie bój:-) Będzie dobrze. I będziesz wiedzieć co robić:-D

Ech.... Trzeba iść sprzątać póki Niunia śpi:-) 
I obiad robić zanim A. z pracy wróci:-D

A dziś wiezorem będziemy witać nowego lokatora:-D
Przyjedzie do nas kiciuś:-D Laura wniebowzięta. Mama zresztą też:-D 
 
Alka-no wkoncu wybraliscie imie! Franko bardzo fajnie brzmi ;)
Ania-dziekujemy za mile slowa i trzymamy za Ciebie kciuki. Powodzenia ;)

Ja nie mam poki co koszmarow zwiazanych z porodem. Raczej nastawiam sie pozytywnie.
 
wlasnie poscieralam kurze w calym domku, poodkurzalam, pomyla podlogi, lustra uff .. czekam az wyschnie podloga w kuchni i zostala mi jeszcze lazienka na koniec. nienawidze sprzatac lazienki :wściekła/y:
a wy dziewczyny robicie sobie juz jakas taryfe ulgowa jesli chodzi o sprzatanie domku czy raczej nie?
 
U mnie mój D. wiesza firanki, myje okna, szoruje wannę (bo mi ciężko się schylać) i odkurza, mi zabrania się brać za te czynności :-) Też dzisiaj zamierzam się wziąć za porządki, żeby jutro mieć mniej.
 
reklama
Ja mam taryfe cały tydzien:tak: i chodze spać z moim dzieckiem nawet:-D

obejrzalam na vod kuchenne reweolucje. Mnie u chinczyków nic nie zdziwi. Nie popisali sie. Gość tyran.

a co do porodu to rozumiem Wasze obawy. Po też latwo nie będzie. :tak:Taka prawda i nie ma co się czarowac. Ja się nastawilam, ze musze dac radę i dalam. Bolace krocze, bolace sutki, malo snu. To wszystko potem mija :) Trzeba się nameczyc zeby wydac na swiat cudenko :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry