ja rowniez sie witam, juz jestem ubrana, wykapana, pomalowana, dzis jade z A. do niego do domu, dac prezent jego mamci, nei moge sie doczekac! 
jednak odkrycie poranne ze bluzka ktora dawniej wisiala na mnie jak dluga sukienka, dzis jest okej, i mnie opina wcale nie dodał mi humoru
Asteria - rany! trzymam kciuki! dawaj znac co i jak, mam nadzieje, ze z dzidzia wszystko super! :-)
jednak odkrycie poranne ze bluzka ktora dawniej wisiala na mnie jak dluga sukienka, dzis jest okej, i mnie opina wcale nie dodał mi humoru

Asteria - rany! trzymam kciuki! dawaj znac co i jak, mam nadzieje, ze z dzidzia wszystko super! :-)


