Blanka maść to neomycynium, wczoraj małej cały dzień te oczy ropiały i bałam się że dziś rano nie będzie umiała otworzyć, ale chyba faktycznie ta maść zaczęła działać bo już dziś jest lepiej (jak wycisnęłam jej na powiekę to zaczęła pocierać oczka i sama sobie ją wtarła). A ropa od kataru, lekarka też tak stwierdziła i powiedziała że skoro jest zielony to już jest jakaś bakteria - a mała pociera rączkami nos i to roznosi, wiadomo mimo mycia nie wszystko się wyłapie. A my mamy to szczęście, że na samym katarze nigdy się nie kończy, mimo że walczymy czym się da to zawsze coś się przypląta...
A jak tam Fifi? Nie przeziębił się?