Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mcpearl chyba wlasnie go grzeje bo tak lezy biedniutki
Nawet nie kwili. A mnientakie widoki doprowadzaja do lez :-(
Jenn jasne ze tak, ale zawsze jest ta nadzieja ze to juz dzis do domku itp
No trudno
Filipia wspolczuje
No kuzwa co za dziaduch z tego lekarza
U mnie ten plus ze widac ze kazdy ordynatora sie boi i jak slysza ze do niego chodze to troche mysla co robia i mowia
Kasiek a nam babka mowila ze do 2tyg powinno sie to ustabilizowac
W sensie do 2tyg po porodzie powinna zniknac zoltaczka
Nulini to samo i wtedy jakis baton pomagal zawsze
Wiem ze pon blisko i mam nadzieje ze wystarczy
Ja tez zla
Ł bral urlop ma zadanie 24.12 jak rodzilam
Teraz na pon bierze kolejny dzien
L4 na mnie nie dostanie jak jestem w szpitalu
A ojcowskiego nam narazie szkoda bo za tydzien moja mama przyjedzie na kilka dni wiec chce by chodzil do pracy i wzial te 2tyg jak mama pojedzie
Ehhh wszystko sie pochrzanilo
Rodzice u nas siedza w chacie a my w szpitalu
Ryczec mi sie chce obecnie, dola mam na maksa
Dzięki dziewczyny. Jakoś mi lepiej, jak wiem, że ktoś rozumie moje zdenerwowanie. Jeszcze my skomplikowaliśmy plany naszej opiekunce. Ona rozwódka z dwójką dzieci więc też taką dłuższą opiekę musi sobie zaplanować. Ech... Jakoś to będzie...
Agulqa- to normalne że w pewnym momencie przychodzi kryzys. Mija pierwsza radość z posiadania dzidziusia, dopada zmęczenie, chciałoby się być w domu a tu...doopa, trzeba siedzieć w szpitalu, ale głowa do góry, to też mija i za dużo się nie zastanawiają co lepsze a co nie. Jak potrzebujesz pomocy to proś o nią w danej chwili, nie szukaj lepszego momentu.