reklama

Styczeń 2015

Ja pisałam sama z siebie (na podstawie wzoru z neta). Z resztą co ma do tego moja gin? I tak jej nie będzie :-D Za to położna omawia u nas z rodzącą plan porodu. Przynajmniej ostatnio ze mną omawiała, był dołączany do dokumentacji. Wiadomo, że wszystko może szlag trafić, jak będą nieprzewidziane sytuacje, ale w razie "w" w tym planie też są jakieś (przynajmniej w moim) prośby, życzenia :-p
 
reklama
Ja mam z tyłu karty ciazy juz gotowy plan porodu i opcje do wyboru, poza tym polozna kazała mi napisać taki odrębny i przynieśc jej w dwóch egzemplarzach, bo ona jest dostarcza do szpitala i dopinaja do mojej kartoteki. A w PL nie wiem jak jest, slyszalam, że zależy od szpitala dużo, że lekarze często nie informują ze takie coś w ogóle istnieje i ze szpital czesto-gesto ma w nosie plan porodu.

Sam poród wszystko i tak zweryfikuje;)
 
U mnie nie ma czegoś takiego jak plan porodu. Artykuł śmieszny ;-) Mojego nieraz budzi jak się psu naszemu coś śni i ona tak cichiutko popiskuje i mruczy :-D Ale jak ja wyjdę w nocy do łazienki i siedzę tam 30 min to już nie :-D Śmieję się , że do kochanka mogłabym w nocy uciekać a ten by się nie skapnął , że mnie w domu nie ma :-D :-D

Ja mam w karcie wpisane : WR, HBs, TOXO (igg, igm), HIV, RÓŻYCZKA (iig, igm), hcv. Jakby coś było potrzebne to mam wszystkie możliwe inne badania na kartkach co miałam robione przed podchodzeniem do ivf.
 
Alecta położna ze szkoły rodzenia(która pracuje w szpitalu w którym będę rodzić) powiedziała ,że można sobie przynieść a i tak nic to nie da. No cóż..... :confused2: Ona ogólnie niezbyt mi do gustu przypadła, a mój się dziwi , że dlaczego :confused2:
 
Mój to tak śpi,że możesz wiercić,walić i nawet łóżko przenieś a On śpi :-D

Byliśmy na 3 urodzinach mojego bratanka Jaśka ,też biedaczek urodzony na koniec roku,po trzech dniach miał rok :-p rocznikowo
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry