Witam się porannie!
Mąż już wybył do pracy, Młodego odwiózł do rodziców by mogła iść na prenatalne (i tu proszę o trzymanie kciuków/modlitwę - do wybory, do koloru

.
Mąż mi dzisiaj nie wraca na noc do domu - idzie na kawalerski, jutro pewnie będzie pół dnia zdychał więc pojadę do rodziców. Mam nadzieję, że na tym kawalerskim wyrwą jakieś laski i przyszły pan młody się opamięta. Straszna baba z tej Jego narzeczonej.
Czemy u Was są 2 becikowe? U nas tylko jedno, marne 1000zł
femme fatal - jeśli masz umowę o pracę, to ulega ona przedłużeniu do dnia porodu. Od dnia porodu do do końca umowy będziesz miała urlop macierzyński, a potem zasiłek macierzyński. Będziesz więc musiała przespacerować się do ZUS i złożyć odpowiednie wnioski.
Ja przy Anku pożerałam wszystko... a teraz chce mi się głównie owoców, ale i tak pożeram to co mam przed oczami.
agulqa - wszystko zależy od tego co ma się na umowie, jak długo się pracuje u danego pracodawcy, czy było się na L4 w ostatnim roku... Od tego zależy macierzyński. Nagrody, premie itp Ci się wliczają (chyba, że dostałaś je pod stołem)
agulqa - jest szansa, że co do rodzicielskiego zmienisz jeszcze zdanie i będziesz chciała by Ł chociaż na te 2 miesiące został z dzieckiem? Pamiętaj, że macierzyński to więcej niż rok, bo jeszcze do wykorzystania urlop wypoczynkowy będziesz miała.
Ja mam problem z głowy - macierzyńskiego nie będę miała, jakoś damy radę z jednej wypłaty. Gdyby nie było kredytu na mieszkanie to nie byłoby problemu.. a tak to trzeba będzie ostro przycisnąć z wydatkami.
Tasia - to nie jest tak dokładnie z tym becikowym. Jest kryterium dochodowe, ale jeśli złożysz dokumenty do końca września 2015, to biorą dochód za 2013 rok, a jeśli po 1 października to już za 2014 (urzędy skarbowe mają inny rok rozliczeniowy). Więc niektórym może się opłacać złożyć od razu, a innym dopiero później. Wszystko zależy od tego, w którym roku nie przekroczyliśmy tej magicznej sumy
Czekajcie, czekajcie... ktoś tu po mnie ostatnio jechał jak po burej suce, że chcę zatrudnić się gdziekolwiek i iść na L4 by mieć macierzyński (wyzysk pracodawcy, oszustwo!), a teraz słyszę o kombinowaniu z zasiłkami z mopsu....
Ja też się załapię na becikowe, bo będę miała liczone dochody na 4 osoby a nie na 3!

Przy 3 bym się chyba nie załapała, bo Mąż miał trochę premii w pracy...
femme fatal - ja też sikam non stop. Po tym poznałam, zarówno w pierwszej ciąży jak i teraz, że będzie dzidziuś. Nigdy nie wstawałam w nocy a tu nagle...

A potem będzie gorzej.

Jak byłam już po 6 miesiącu ciąży z Antkiem, to w niedzielę jadąc na msze, wybieraliśmy taki kościół, który ma ogólnodostępną toaletę. Przed mszą, w trakcie i od razu po trzeba było lecieć!
