Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Agulqa mówisz? Ja teraz nie będę szła bo szkoda kasy ale w pierwszej ciąży to jednak niezła frajda była ;-) ale tak jak NULINI pisze płytka raz obejrzana i tyle leży i się kurzy
Ja mam 32 lata i miałam skierowanie na prenatalne, to była dobra wola lekarza, a w szpitalu, gdzie pokazałam skierowanie kobietka powiedziała, że najważniejsze, że lekarz wpisał powód, dla którego powinno być zrobione - nieważne, czy prawdziwy, czy nie.
Jeny dziewczyny to ja Wam powiem, że mój gin jest mega tani!
Zawszę płacę 100 zł za wizytę.
Nawet jak mi cytologie robił to też 100 wziął no i usg mam tez zawsze w tej samej cenie.
A jak mi kazał przyjść tydzień temu na tzw dokończenie wizyty to specjalnie pytam go że co stówka, a on popatrzył na mnie i powiedział "no bez przesady".
No i mam płytke zawsze dogrywaną na każdym usg
Agulqa mój też chyba nie ma 3D, wszystko nagrywa mi w 2D.
W sumie fajnie, bo mąż np nie może jechać ze mną na USG więc pokazuje mu później w domu krótkie filmiki, które gin mi nagrał.
Np. we Włocławku większość ginów za sama wizytę bierze powiedzmy 100 - 150 zł, a z usg w 12 tc, 20 tc i 30 tc np 200 - 300 zł + każda cytologia jest też dodatkowo płatka po ok 30 zł.
Hej dziewczyny. Jak dzisiaj samopoczucie? Ja juz w pracy jestem i choc dopiero co zaczelam to juz czuje straszne zmeczenie. Do tego mecza mnie zawroty glowy... I zapowiada sie upalny dzien.
Ale ja mojego pytalam k filmikow nie moze nagrywac. Ja w 140zl mam juz usg, nie wiem jak u niego z cytologia bo nke robilam ale w poznaniu za 150zl mialam zawsze usg, co jakis czas usg piersi, cytologie i normalne badanid. Jak juz urodze to chyba bede dojezdzac do gina z poznania. Jednak dzieki niemu jestem w ciazy i jakos bardziej mi pasowal
Ajjj masakra dzisiaj.
Im bliżej co końca miesiąca tym większe zmęczenie i nerwy mnie łapią.
Oficjalnie mam już dość!
I zła jestem sama na siebie za to, że zawsze muszę myśleć o innych, a dopiero później o sobie :/