xandii
Mamy styczniowe 2007
moni, nie no co ty, nie było w tym sformuowaniu niczego obraźliwego ani przykrego, a sama sytuacja była tak dawno, że naprawdę juz nie ma o czym mówić. Poza tym ja naprawdę czułam się taka pusta, tylko, że po poronieniu to było przykre- co chyba jest zrozumiałe, ale juz po urodzeniu Oleńki, to po prostu ulga... Dzidzia szczęśliwie na świecie, nic nie uwiera, nie boli- normalnie ulga


)