reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam bardzo serdecznie, mam nadzieję, że mogę się dołączyć. Wysłałam PW do założycielki listy mam styczniowych 2008 z prośba o dopisanie, a teraz melduje się tutaj.
Więc na dzień dobry chciałam się przywitać, bo jestem nowa tutaj, udzielałam się do tej pory najwięcej na wizaz.pl ale tutaj często zaglądam, więc stwierdziłam co mi szkodzi.
Termin porodu na 16 styczeń 2008 :) Ostatnią miesiączkę miałam 9 kwietnia, więc wg tego jest 9 tydzień, czyli 7 tydzień od zapłodnienia. Od początku niestety były małe problemy. Swoją drogą o tym, że jestem w ciąży dowiedziałąm się 12 maja a tydzień później wylądowałam już w szpitalu. Pojechałam od razu gdy po przebudzeniu pojawiło się plamienie. Jednak pani doktor po części mnie uspokoiła, że wszystko wporządku choć ciąża zagrożona. Przepisała no-spe, luteine dopochwowo i zastrzyki kaprogest. Za tydzień kontrola, wszystko ok. Ale znowu strach, bo Pani doktor stwierdziła, że maleństwo za mało urosło i nie wiadomo czy płód przy najbliższym badaniu nie okaże się martwy, i że nie wykrywa serduszka... ale na szczęście wszystko jest dobrze. Wczoraj byliśmy na wizycie. Pęcherzyk w chwili obecnej ma 32mm, serduszko bije, a kolejna wizyta dopiero za trzy tygodnie. Poza tym wszystkie badania porobione, cytologia idealnie, badania krwi i moczu rowniez... jedynie moja grupa krwi 0 rh - ale to teraz nie problem.
Oby tylko wszystko nadal było dobrze :)
 
reklama
gratuluję świeżym mamuśkom 2008!!

bassienkaw, ja tez krwawiłam w 6 tyg, przez 3 dni. kazano mi lezec i łykac duphaston. pomogło :-). a teraz mam wielkiego kluska, urodzonego 13.01:-D. i tez maa Rh (-), i Filip odzidziczył krew po mnie:tak:
 
No u mnie krwawienie tak długo nie trwało... tzn najpierw było plamienie, trwało jeden dzień, a później zdarzały się plamienia i dwa krwawienia po np godzinie czy dwóch... nie dlużej. Ale już jest ok. Jednak na wszelki wypadek Pani dr skierowała mnie na biocenoze pochwy :)
 
bassienkaw to masz termin na ten sam dzień co ja !! :-) I @ też miałam 9 kwietnia. hihih!! Może urodzimy w ten sam dzień, choć to mało prawdopodobne, ale ...zobaczymy.... Ja będę miała cesarkę, bo miałam straszne komplikacje przy pierwszym porodzie, więc pewnie wcześniej pójdę...
 
ewa_adu
jak dobrze kojarze to wlasnie gdzies w tym watku czytalam na temat tego,ze wlasnei termin masz tak jak i ja,ale ze wczesniej mialas problemy i ze teraz bedzie cesarka... mialas moze robione juz usg?
 
ewa_adu
jak dobrze kojarze to wlasnie gdzies w tym watku czytalam na temat tego,ze wlasnei termin masz tak jak i ja,ale ze wczesniej mialas problemy i ze teraz bedzie cesarka... mialas moze robione juz usg?

tak, miałam USG w 6 tyg, takie dowcipne ;-);-)...brrr...nie lubię tego...teraz mam iść do gina pod koniec czerwca :-) Obawiam się, że dzidziuś będzie duży jak Julcia (ważyła 4650g i 61 cm) bo już mi rośnie brzuch i przytyłam 3kg, a to dopiero początek. Z Julcią też szybko rosłam. hehehe :)

Jeszcze jedno . Mam termin na 16 stycznia, a mój Miś ma urodzinki 15 stycznia (a teściowa 13.01.ale to szczegół). Fajnie było by gdybym w tym dniu urodziła mu wymarzonego syna, co?? Ale co to będzie nie wiadomo, choć w naszej rodzinie same baby, ja mam babę, moja siostra babę, druga siostra dwie baby....hehehe :)
 
czesc dziewczyny
oczywiście do listy mam styczniowych dopisuje ale bardzo proszę gdy kogoś pominęłam o wiadomośc na PW
u nas ok chociaż wczoraj miałam mega żyganko :baffled:
znowu zaczynaja się upały więc będę siedziec w domu
w niedziele zostaje ma 5tyg sama z synkiem i zastanawiam się jak to bedzie bo jestem okropnie śpiąca a tu trzeba zajmowac się półtoraroczniakiem:szok:
ale co tam niedziela jutro jedziemy na grilla więc na razie mysle o kiełbaskach :tak:
 
tak, miałam USG w 6 tyg, takie dowcipne ;-);-)...brrr...nie lubię tego...teraz mam iść do gina pod koniec czerwca :-) Obawiam się, że dzidziuś będzie duży jak Julcia (ważyła 4650g i 61 cm) bo już mi rośnie brzuch i przytyłam 3kg, a to dopiero początek. Z Julcią też szybko rosłam. hehehe :)

Jeszcze jedno . Mam termin na 16 stycznia, a mój Miś ma urodzinki 15 stycznia (a teściowa 13.01.ale to szczegół). Fajnie było by gdybym w tym dniu urodziła mu wymarzonego syna, co?? Ale co to będzie nie wiadomo, choć w naszej rodzinie same baby, ja mam babę, moja siostra babę, druga siostra dwie baby....hehehe :)

No ja juz miałam robione jakies 4 USG z tego co dobrze licze, z tego wzgledu ze ciaza byla zagrozona i pani doktor musiala kontrolowac co i jak. 3 dopochwowe, a ostatnie było przez brzuszek. Kolejne USG będę miała dopiero za 6 tygodni, bo juz jest wszystko wporządku :) co mnie cieszy. Pisalas o 3kg i o rosnacym brzuszku, a duzo jesz? pozwalasz sobie na wszystko? ja bardzo za slodyczami jestem, i pewnie dlatego tak tyje. Musze ograniczyc. Ale z drugiej strony jestem swiadoma tego,ze moge duzo przytyc bo moja mama w kazdej ciazy przytyla 20-24kg... jedyne co cieszy to piersi ;d takie wielgasne sie robia, tzn narazie bardzo duze nie sa,ale w porownaniu do tego co bylo, to duzo duzo duzo wieksze. a z Julcia ile przytylas? co do plci dziecka to zobaczymy jak to bedzie, u nas przewaga facetow, zobaczymy jak to bedzie :)

czesc dziewczyny
oczywiście do listy mam styczniowych dopisuje ale bardzo proszę gdy kogoś pominęłam o wiadomośc na PW
u nas ok chociaż wczoraj miałam mega żyganko :baffled:
znowu zaczynaja się upały więc będę siedziec w domu
w niedziele zostaje ma 5tyg sama z synkiem i zastanawiam się jak to bedzie bo jestem okropnie śpiąca a tu trzeba zajmowac się półtoraroczniakiem:szok:
ale co tam niedziela jutro jedziemy na grilla więc na razie mysle o kiełbaskach :tak:

dziekuje za dopisanie do listy. Co do wymiotow to mnie na szczescie wogole nie meczą, jednak nie zazdroszcze :) a jak tam smaki u ciebie? widze,ze ogromna ochota na kielbaski z grilla :-) Ja mialam dzis ochote na frytki i sobie zrobilam na obiadek. A 5 tyg sam na sam z synkiem i to jeszcze takim malym, nie zazdroszze. Nie wyobrazam sobie siebie teraz jak bym miala malenstwem sie opiekowac... ciagle senna, szybko sie mecze i wogole :) powodzenia
 
reklama
Z Julcią 16 kg przytyłam, to nie dużo, bo ona prawie 5 ważyła.
Ale na początku też odrazu sporo.
Czy dużo jem...chyba nie... słodyczy to ja prawie wcale nie jadam, bo ich nie lubię zbytnio. Zresztą nigdy nie lubiła. No, od czasu do czasu....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry