czesc dziewczynki, a jak dzis sie macie??
Pumi nie martw sie wszystko bedzie dobrze, Esti mam nadzieje, ze juz dobrze...
Ja tez mialam nieciekawy weekand... w sobote wszystko oki, ale w niedziele zlapalam jakis dolek, mowie Wam wpadlam po raz kolejny w histerie.... teraz mam straszne wyrzuty sumienia:-( znowu mi sie ryczec przez to chce, ale wiem, ze to moze zaszkodzic dziecku.... chyba te nerwy sie odbily na mnie wczoraj, tzn. jak dojechalam do pracy i jak wyszlam z busa zrobilo mi sie tak slabo, ze szlam jak pijana odcinek, ktory przechodze 2 3 min przeszlam w 15:-( cala sie trzepalam- to co ze cisnieniem.... brzuszke mnie strasznie bolal.... jak wroilama do domku to od razu sie polozylam, bylam slabiutka.... mialam jechac z D do Krakowa wiec pojechalam cala droge mnie brzuszke bolal- jakby jajniki- nawet z auta nie wyszlam, bo nie mialam sily, jak wrocilismy to od razu polozylam sie.... nogi daje na poduzke, bo to ponoc pomaga, D musial jechac na 2 dni do Holandii z pracy, wiec wrocilam do siebie i od 20 juz zlozia sie nie ruszylam... dzis brzuszek nie boli tak jak wczoraj ale slabiusia jestem.... mam na popoludnie do pracy... dzis moje lekarz przyjmuje, jak bedzie cos nie tak, to po pracy do Niego zajrze.... dzwonilam i zapytalam o nospe... i magnes bo mam strszne skurcze i dretwieja mi koniczyny... nie chce isc do niego... mam nadzieje, ze juz wszystko dobrze... jestem taka wsciekla na siebie.....
mam nadzieje, ze jak brzuszke mnie nie boli to dzidzia ma sie tam dobrze... :-( ide do aptki po nospe....
ale Wam dobrze... dostajecie prezenciki... ja sie nigdy chyba nie doczekam....