Witajcie kochane po likendzie a ja po chrzcinach

widzę, ze pogoda sprzyja spacerkom i bardzo dobrze. my całe dnie jesteśmy na dworku.
my sie ubieramy podobnie jak
aga salik długie body sweterek lub dzinsowa kurteczka, spodenki rajstopki i bucikitylko jak jest chłodniej to jeszcze bezrękawnik a jak postawie go w cieniu to kiedy spi przykrywam kocykiem cieniutkim bo w cieniu jest strasznie zimno, i wieje silny wiatr a w słońcu idzie oszaleć, dzinie
Kacperek śpi albo obserwuje listeczki i kwiaty na drzewach

a ja plewie ogródek. co prawda marnie mi to idzie bo dopiero załatwione są truskawki ale zawsze

wieczorkiem wstawię fotki z chrzcin . impreza sie udała i zwróciła kilkakrotnie hihihi, było śmiesznie i goście siedzieli do późna a żarcia zostało nam na co najmniej 2 tygodnie hihihhi
szkoda tylko bo przed chrzcinami zdechł nam Hektor bidulek i resztki teraz rozdajemy po sąsiadach, ale nie tylko chodzi o te resztki, tęskni mi sie za nim:-( a tak opowiadałam Kacperkowi, ze jak dorośnie to będzie na nim jeździł

stary nie był 9 latek, teoria wstępnie jest taka, ze ktoś go podtruł( wnoszę z objawów jakie ni targały), bo kilka tygodni wcześniej ktoś sąsiadowi króle pozabijał

dobra biorę się za prasowanie, Kacperek spi na tarasie

a doczytam was wieczorem ciekawe ile nadrukowałyście
