Byłam wczoraj na tym pożegnaniu u Zuzi w klasie w szkole.Byłyśmy z Mikim.Wzięłam leżaczek i sobie siedział,po pół godzinie usnął na pół godz.bo było ciszej(dzieciaki odciskały swoje dłonie na papierze-Absolwenci 3 b.Miki był cały czas grzeczny,troszkę go karmiłam,i tak nikt nie zauważył bo każdy był zapatrzony na swoje dziecko a my siedzieliśmy tak z boku.Ogólnie było ładnie,dziecidały przedstawienie i była lekcja.Całe 2,5 godziny to trwało.