myszorka
mama Kokonelki i Gabisi
moze i ja sie wypowiem na temat szczepień
osobiscie uwazam ze to paranoja lepsze czystrze skuteczniejsze bez powikłań mniej wkłuć bez temperaturki u dziecka itp itd och i ach za PIENIĄDZE i to nie małe
My Kornelke przez piewsze trzy szczepienia nie szczepiliśmy skojarzoną ale hib tak i była kłuta 3 razy strasznie to przezywała i ja zresztą tez jest zaszczepiona na WSZYSTKO bo trudne czasy i bo nie oszukujmy sie STAĆ NAS ale to są kokretne pieniądze czy potrzebnie nie wiem ale jakby co to powiem zrobiłam wszystko co było mozliwe co do OSPY to polecam dziecko nie zachoruje a powikłania są okropne a ospa z roku na rok staje sie grozniejsza i wysyp tez az do rozlewisk ropnych
GABRYSIE szczepilismy juz skojarzoną 5w1 rafi załatwił po 80 zł pnełmo chyba 180zł nie pamietam szczerze mówiąc teraz jestesmy na etapie zółtaczki typu A
mysle ze gdyby nie było warto to R nie szczepiłby ich
a co dziewczyny myslicie na temat szczepień NAS przeciwko RAKOWI SZYJKI????
osobiscie uwazam ze to paranoja lepsze czystrze skuteczniejsze bez powikłań mniej wkłuć bez temperaturki u dziecka itp itd och i ach za PIENIĄDZE i to nie małe
My Kornelke przez piewsze trzy szczepienia nie szczepiliśmy skojarzoną ale hib tak i była kłuta 3 razy strasznie to przezywała i ja zresztą tez jest zaszczepiona na WSZYSTKO bo trudne czasy i bo nie oszukujmy sie STAĆ NAS ale to są kokretne pieniądze czy potrzebnie nie wiem ale jakby co to powiem zrobiłam wszystko co było mozliwe co do OSPY to polecam dziecko nie zachoruje a powikłania są okropne a ospa z roku na rok staje sie grozniejsza i wysyp tez az do rozlewisk ropnych
GABRYSIE szczepilismy juz skojarzoną 5w1 rafi załatwił po 80 zł pnełmo chyba 180zł nie pamietam szczerze mówiąc teraz jestesmy na etapie zółtaczki typu A
mysle ze gdyby nie było warto to R nie szczepiłby ich
a co dziewczyny myslicie na temat szczepień NAS przeciwko RAKOWI SZYJKI????
co do szczepień to już jakiś czas temu słyszałam ale nie wiedziałam, że one obowiązkowe, a co mi zrobią jak nie pozwolę dziecka zaszczepić, też uważam, że nic się dziecku nie stanie jak odchoruje na te choroby, ba wręcz na ospę czy różyczkę najlepiej właśnie by jako dziecko chorować i odporność większa. 
dlatego moja pediatra powiedziala ze jesli dziecko nie jest w zlobku itp gdzie jest duzo ryzyko i skupisko ludzi to nie ma potrzeby ale ze moge najszybciej ok pol roczku co sie zbliza wielkim i krokami wiec zaczynam oszczedzac siano...........;-)na pneumokoki bede szczepic a na tamte no nie wiem porozmawiac z pediatra ....
nie dam zaszczepić i tyle. Choć my chodzimy z Leo prywatnie i tam raczej szanują wybór rodzica