i wiecie co? jestem w szoku jak szybko takie maluszki się uczą- przez 2dni Majka podłapała,że babcia jest na każde jej najmniejsze nawet niezadowolenie i teraz próbuje mnie sterroryzować. od wczoraj oduczam Maję, że jak pisnie czy tupnie nogą to ja zaraz wezme ją ręce. i powiem Wam, że nie jest łatwo! ale bedę konsekwentna...


chociaż w domu mi się już nudzi, wolałabym byc między ludzmi jednak bałabym się zostawic wiki z nianią, bałabym się że przegapie jej pierwsze kroki itp.