reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dokladnie tak, ich ingerencja i brak snu (bo mi nie pozwolily sie nawet przespac) spowodowaly tylko zatrzymanie akcji porodowej.....a wystarczylo tylko rozluznienie sytuacji i malutka drzemka zebym zyskala na silach. Powiem ze dlugo zastanawialam sie czy nie sadzic ich praktyki za to co zrobily. Przeciez tak naprawde to moje dziecko nie ma nawet konkretnego miejsca urodzenia, pomijajac juz fakt ze o maly wlos na parkingu McDonalda nie rodzilam. Koszmar! Dobrze ze nie skonczylam w szpitalu, z tego tylko sie ciesze!
 
reklama
haha ale sie uśmiałam. koszmarny poród ja tez chyba miałam ,ale teraz wspominam to z usmiechem na twarzy:-) rodziłam 12 godzin, nacięła mnie nożyczkami,a ja wrzeszczałam:baffled: ogólnie to ponoc cały poród wrzeszczałam:sorry2:

pawimi czyli w domciu rodziłas???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry