reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
ale ci fajnie pawimi jak sobie tak zawsze wyobrazalam moj porod ze dostane skorczy wody mi odejda i dopiero pojade do szpitala a juz od 7 stycznia w szpitalu lezalam i gdyby maly sie nie urodzil 15 to bym do 26 stycznia lezala az do terminu!
 
a mi pani doktor 31 stycznia na badania kazała przyjechac, mierzenie miednicy, ktg, usg i jak podłaczyli mnie do ktg to sie okazało,ze ja skurcze mam o czym nie wiedziałam, dostałam kroplówke i wtedy poczułam co to jest skurcz! ja chce rodzic a tu porodówka pełna i nie ma gdzie, to wedrowałam z meżem po korytarzu, jak sie zwolniła porodówka i skurvze były co kilka minut to powiedzieli, ze cesarke musza zrobic bo dziecko jest głwka w dół ale nie przejdzie...
miałam przygody w czasie porodu oj miałam
 
nie przejdzie bo co...niby za waska jestes? wiesz ja tez niby moglam miec ten problem i generalnie nie kwalifikowalam sie do porodu naturalnego...a urodzilam normalnie, bez ingerencji i malo tego, pozostale 2 porody w domu
 
po pierwsze, że za wąska i jeszcze główka się żle wstawiała,zbadało mnie dwóch lekarzy i postanowili, ze bedą ciąć, dostałam to znieczulenie w kregosłup więc wszystko wiem co sie działo ale powiedziałam nigdy więcej tego znieczulenia nie chce, koszmar.
 
dlatego ja sie nie zgodzilam na klucie mnie w kregoslup bardziej sie tego balam niz porodu, caly szpital mnie slyszal ale urodzilam w ciagu 4 godzin i bez zszywania zadnego, bez nacinania, ale ja to akurat mam "predyspozycje" do rodzenia dzieci.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry