reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nina ile Olis wazy i am wzrostu?
Mój Oliś 72 cm i 6500 moze waży :confused::confused:wieki go nie wazylam ostatnio w styczniu to było 6200.Nosimy ciiuskzi an 68 i 74:rofl2:
Ale robią mu się fałdki i już zebra na wierzchu nie sterczą tylko taki tłuściutki się robi hehhe
mój ma około 9 kg i mierzy 80 cm dokładnie ile wazy będę wiedziała jutro albo w czwartek kiedy się na szczepienie wybierzemy!
jak siedzi to nawet ma brzuszek duzy ale tak to tez mu żebra widać i kręgosłup na wierzchu hi hi
 
reklama
anja ja tu 16 lat juz wiec polska dla mnie to jakis abstrakt dzisiaj, nawet z wlasna siostra nie mam zbytnio kontaktu...i rozwiodlam sie tylko raz...na wlasne zyczenie ha ha....obiecuje ze wiecej nie bede chyba ze moj mlody maz mnie rzuci dla jakiejs nastolatki jak mi jeszcze troche wiecej ciala przybedzie po 4 dziecku:-):-) (na co sie raczej nie zapowiada bo taka wierna sztuka i musialby dluuuugo nad tym myslec zeby wpasc na pomysl zdrady:happy:)....a moj tatus prawie 14....i nie chce mu przypominac ze przyjechali tu z mama z wywieszonymi jezorami za wnukiem -wowczas jednym tak tesknili! Teraz olis to jego skarb wypieszczony, przeciez jak on sie urodzil to tata sie nim zajmowal przez kilka pierwszych mc bo i ja i mama pracowalysmy....do dzis twierdzi ze to jego wychowanek...
 
A ja mam wolnego kompa bo mąż w pracy na 2 zmianę więc wróci dopiero po 3 w nocy.I nikt mi w końcu nie marudzi że długo siedzę.:-D:-D:-D
Pam skądś to znam... mojego ttez nie ma i tez mi nie marudzi ale musze się z laptopem ewakuować o 23 bo wraca i zacznie znowu kazanie, ze ja tylko przed ;laptopem ślęcze...:rofl2:
 
reklama
chcesz pogadac z moim tata:happy::happy:? bo nas nie slucha...ja wiem ze mu sie przykrzy...generalnie do starych czasow do lat jak z mama mlodzi byli i stad ta tesknota i wyidealizowanie polski u niego. Tutaj ma naprawde dobrze ale tego nie docenia. Mieszka sobie w osobnym skrzydle domu, ma swoj prywatny pokoj z lazienka z jacuzzi, wchodzana garderoba, spory ogrod za domem na ktorym opala swoje kosci cale lato, obiadki podane pod nosek, pelny luz bo nas nie ma calymi dniami....wnuki pod nosem....i mozna by tak wymieniac...

ameryka jest juz jego domem, tutaj sie nie odnajdzie, niech sobie pojedzie na wakacje to nostalgia szybko minie:-pu mnie niestety wszycy od 30lat zyja na 2ch kontynentach, morze lez wylanych

pl niesetty dobija smutek, bo w stanach nawet niech to bedzie sztuczne i falszywe ale ludzie sa do siebie MILI i sie USMIECHAJA BEZ POWODU na ulicy a nas to wieczne narzekani i dol:baffled:

ide sobie skasic conieco:blink:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry