reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej.Dawno nie nie było ale tyle się ostatnio działo że nie ma kiedy wpaść.Czasem coś tam podczytam ale na pisanie brak czasu.U nas w porządku mały rośnie ,je za trzech a broi za dziesięciu.:szok::szok::-):-):-)
Wczoraj byliśmy na weselu a mały został na noc u dziadków.Trochę się bałam czy będzie chciał tam spać ale wszystko było ok.Zresztą nie miał wyjścia bo byliśmy 200 km od domu i nie sposób byłoby szybko wrócić.Teraz może częściej będziemy mogli gdzieś wyskoczyć.:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Pawimi pewnie, że lepiej by mi było nianię zatrudnic tylko u nas to sie z celem mija, po pierwsze w moim mieście problem ze znalezieniem kogoś takiego( wiem bo kilka moich znajomych szukało) a po drugie z naszymi zarobkami to ja prawie cała swoją wypłatę niani oddam a dziecka cały dzień nie będę widzieć więc bez sensu, moja mama mogłaby kilka godzin sie mały zająć ale ja jej tym obarczać nie będę bo nie dosyć, ze sie kobieta w zyciu narobiła to teraz opiekuje sie juz moja siostrzenicą a gdzie jeszcze miałaby biegać za moim łobuzem.
jedyne sensowne rozwiązanie to własny biznes, myslimy o czyms z siostra ale nie wiem czy to wypali pozyjemy zobaczymy:tak:
 
no u nas niania kosztuje niewiele wiecej niz zlobek bo niestety w tym kraju nie ma zlobkow ani przedszkoli publicznych, wszystko jest prywatne i okropnie drogie wiec przy takich maluchach jak nasze sensowniejsze jest doplacenie tych kilku stowek na miesiac i zatrudnienie niani. Jakos nie widze wozenia takiego malucha na caly dzien do skupiska dzieci no i chorob przy okazji.
 
Kochane prosze was o modlitwy i wiare w to ze uda nam sie z mieszkaniem tym razem, jutro idziemy ogladac 6 mieszkan ktore beda do przetargu, jeszcze nie wiem kiedy przetarg ale do piatku trzeba zlozyc papiery, wplacic wadium i zdeklarowac sie o ktore mieszkanie bedziemy walczyc ... ehhhh ...
 
no i dupppppppppaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!

mieszkania straszne takie zapuszczone ze na remont by nam nawet nie starczylo a nie mowie juz o kasie na wynajem tego mieszkania ....
 
Aga wielka szkoda, ze sie nie udało, nastepnym razem bedzie lepiej, głowa do góry!!!

KOCHANE MAMY Z OKAZJI NASZEGO:-D SWIĘTA DUŻO RADOŚCI I POCIECHY Z DZIECIACZKÓW ŻYCZĄ OLIVIER Z MAMUSIĄ!!!:-D:-D:-D
 
ja rowniez Wam Mamusie zycze samych wspanialosci, wiele wytrwalosci, cierpliwosci oraz dumy z Waszych skarbow!!!

u nas dzien matki byl juz, dwa tygodnie temu w niedziele...juz sie tak przyzwyczilam ale na poczatku bylo troche dziwnie......wczoraj mielismy wolne bo byl dlugi weekend tzw. memorial day ale pogoda byla taka sobie, sobota i niedziela piekna a wczoraj troche slonca, chmurek ale dosc chlodno a wieczorem kropil deszcz wiec nie bylo mowy o wylegiwaniu sie nad jeziorkiem, nawet lodkowicze sie zmyli szybko.W sobote zaliczylam dwie imprezki - jedna urodzinowa dziecka znajomych i musze przyznac ze bylam zaskoczona ale Vincent sie swietnie nadaje juz do zabawy miedzy dzieci! Przez blisko trzy godziny prawie nie widzialam dziecka ktore bylo mega zajete zabawa z dzieciakami na przeroznych sprzetach. Imprezka byla zorganizowana w lokalu dla dzieci mysle ze cos podobnego do figlarni ktorej fotki czasem aga zamieszczala. Tak go obserwujac to mysle ze jeszcze kilka mc i zwolnie jednak nianke, przynajmniej czesciowo a wysle malego do przedszkola na 3-4 godziny. Maly byl po prostu w siodmym niebie.
Wieczorkiem pojechalismy na ognisko i grilla do znajomych, troche popiwkowalam z kolezankami, wrocilismy chyba gdzies o drugiej w nocy, moje najmlodsze dziecie nie chcialo spac az do 22.30!!! W koncu dal sie ubujac w wozku i nawet nie czul jak byl przenoszony do samochodu i pozniej do domu do lozeczka. Starszyzna szalala, Jonathan wdal sie w dorosle dyskusje a Oli bawil psa sasiadow.
Wczoraj moj maz ponownie rozlozyl kolejke w bawialni dzieciakow, bawil sie chyba ze trzy godziny :))) ze niby dla chlopakow ha ha....jeszcze Vincentowi nie pokazalam, dzis nie mialam czasu ale jak wroce z pracy ciekawa jestem czy bedzie sie bawil czy rozrzucal, dwa lata temu ja Oli dostal pod choinke no i pozniej musielismy zlozyc niestety jak sie Vincent zrobil mobilny. To taki ogromny zestaw z calym miastem i stolem.....No nic, musze sie zbierac bo lece do szkoly Olicki na zakonczenie programu zerowkowego i lunch :)
 
Aga wielka szkoda, ze sie nie udało, nastepnym razem bedzie lepiej, głowa do góry!!!

KOCHANE MAMY Z OKAZJI NASZEGO:-D SWIĘTA DUŻO RADOŚCI I POCIECHY Z DZIECIACZKÓW ŻYCZĄ OLIVIER Z MAMUSIĄ!!!:-D:-D:-D
Dziękuje, przynajmniej od jednej osoby dostałam życzenia:-D:-), bo mój mąż to zapomniał. Poza tym mamy niezbyt atmosferkę bo wczoraj dowiedzieliśmy się o śmierci babci męża:-( Miała 92 lata, piękny wiek, ale wszystkim jest smutno:-(:-(:-(.
W sobotę do kardiologa z niunią, trzymajcie kciuki aby wszystko było OK.
 
reklama
P1000165.jpg

P1000172.jpg

P1000173.jpg witam pozdrawiam wszystkich i chwale sie dziecmi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry