pawimi
potrojna mamusia
a my wlasnie wrocilismy z parku i placu zabaw, przyjechala kumpela z synkiem i razem urzedowalysmy do teraz, szkoda ze juz lato sie konczy bo dopiero teraz jest fajnie bez tej koszmarnej duchoty, pootwieralam wszystkie okna na osciez i taki super przewiew az pachnie prawdziwym europejskim latem w domku. Takim jak pamietam ze starych czasow z dziecinstwa w Polsce. Kurcze dlaczego to lato takie nie moze u nas byc, tylko te koszmarne duchoty ze nie da sie nosa wysciubic poza klimatyzowane pomieszczenie, a teraz jak juz dzieci w szkolach i do obowiazkow trzeba wracac to pogoda jak dzwon! Wczoraj wieczorkiem siedzielismy sobie na tarasie z piwkiem po grillu, normalnie sama radosc a cale lato nie dalo sie wyjsc bo albo duszno, albo komary
Jest prawie 30 stopni a w ogole tego nie czuc
Lece mlodego spac polozyc, lunch zjedlismy na trawce na placu zabaw i teraz juz zdecydowanie gotowy jest na drzemke.
Jest prawie 30 stopni a w ogole tego nie czuc
Lece mlodego spac polozyc, lunch zjedlismy na trawce na placu zabaw i teraz juz zdecydowanie gotowy jest na drzemke.



Widze ze mu sie podoba i calkiem niezle idzie to przedszkolakowanie, mysle ze spokojnie bylby gotowy na pelny rozmiar godzin, zastanawiam sie czy go tak zostawic jak jest w tym przedszkolu czy od stycznia przenosic na "pelen etat" do szkoly w ktorej jest Oliver...
.