reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witajcie dziewczyny! :happy2:

Moja historia troszkę odbiega od każdej z was! I jest dla silnych i odważnych dziewczyn tego wspaniałego forum.

Jeszcze całkiem niedawno (w lutym) wspólnie z mężem cieszyliśmy się, że zostaniemy szczęśliwymi rodzicami. Niestety … nasza radość trwała zaledwie 10 dni. Żal, ból i strach jest nie do opisania. Jest nam przede wszystkim bardzo przykro. Poroniłam w 7tyg.
Ciąża była dla nas niespodzianką … i tak samo niespodziewanie, jak się zaczęła, tak samo szybko się skończyła (11-02-07).


Tak naprawdę, to dopiero 05 czerwca świadomie odczułam radość i po raz pierwszy zaczęłam mówić o dzidziusiu. :rolleyes: Nadal się strasznie boję ... :sick: Nie chcę niczego zapeszać i robić sobie "nadzieję" - wiecie co mam na myśli? :confused:
Ale nigdy nie zapomnę tej chwili ... gdy ujrzałam BIJĄCE serduszko na monitorze! :rofl::-D:rofl: Fala ciepłych uczuć po mnie spłynęła - niepowtarzalnie piękne uczucie! :yes:

Ciężko mi powiedzieć, w którym jestem tygodniu ciąży. Nie miałam odwagi zapytać lekarza ani o tygodnie, ani o termin porodu. Tak naprawdę, to zależy mi najbardziej na tym, czy dzidziuś rozwija się prawidłowo - nic innego nie ma wielkiego znaczenia. Pytałam o pęcherzy żółciowy i ciążowy, czy ciąża jest w macicy i o serduszko, które mogłam zobaczyć w akcji!
Czy jest to dla Was w miarę zrozumiałe? :confused:
Jak na razie mamy się nie chwalić... Pamiętam, jak było to za pierwszym razem ... wszyscy pytali się o termin itp. itd. Wolałam tym razem nie pytać i się nie chwalić (jedynie wam).

Wczoraj byłam u swojego lekarza na wizycie. Założył mi "już" kartę ciąży i wyznaczył termin na 24 styczeń 2008. Ja dotąd, to byłam na forum mam lutowych, gdyż tak sobie wyliczyłam termin.
Mam nadzieję, że mnie przyjmiecie w swoim gronie, a ja postaram się nadrobić zaległości.

Pozdrawiam serdecznie
 
Witaj Anna,

Proponuje bys zostala na dwoch forach bo to, ze masz termin na 24 nie znaczy ,ze w takowym urodzisz:-)mozesz sie rozpakowac rownie dobrze w lutym, tak czy siak, badz pozytywnych mysli i wszystko bedzie OK, zobaczysz, pozdrawiam Cie i Fasolke cieplo w ten zimny,wietrzny dzien...
 
Przez ta urocza pogode jaka panuje w 3miescie mam niezlego globusa:baffled:,
bede sie musiala wybrac na jakies zakupy bo nie mam w czym chodzic PROMOD moj ulubiony ma fajne ciuchy!!! moda tego sezonu jakas taka ciazowa:-)wiec z ciuchami nie powinno byc problemu.
 
reklama
witam Was wsyztskie ciepło.... dołączam sie do wypowiedzi dziewczyn, Nowa Mamusiu bedzie wszystko dobrze, jestesmy na tym forum razem i bedziemy sie wspierac do ostatnich dni, trzeba myslec pozytywnie:-)

Musze sie Wam "pochwalic".... tak jak wczoraj pisalam, oczywiscie w drodze do pracy bylo mi nie dobrze, a spowrotem.... hm.... wiec zaliczylam wczoaj pierwsze wymioty..... bylam taka slaba... dzis jest oki, tylko jestem strsznie slaba....
u mnie w pracy jedna wczoraj przyniosla L4... ja sobie powiedzialam, ze jesli mi Fasolka i organizm na to pozwoli- bo cos ostatnio ciezko jest, to do konca sierpnia popracuje, zeby kazdy spokojnie poszedl na urlop , a pozniej juz nie bede sie meczyc ani dojezdzac... najechetnej top juz bym poszla, bo czeka mnie przeprowadzka do przyszlego Tatusia, remont itp... w sumie to ciesze sie z tego powodu bardzo..:-)
P.S.
Mam prosbe moglybyscie mi podeslac tego linka z tescikiem na płec... plis
buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry