reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Sporo nadrukowałyśmy, :-)Pumi będzie miała co czytać jak my będziemy już spały:tak:
Ja też niechętnie swojego gdziekolwiek wieczorem puszczam, a czasami musi pójść do klienta albo chce do kolegi się przejść na piwko.Przecież mu nie zabronię:no:
 
reklama
I nawet jak się czuję fatalnie to tylko na nim sie nie wyżywam i chce mi się do niego usmiechać.Zreszta to chyba akurat dobrze?![/quote]
Bardzo dobrze,:-D to świadczy o tym, że jesteście ze sobą bardzo związani, tak ja uważm.
 
esti: Z najnowszej płyty słyszałam tylko Call Me When You're Sober i Lithium. :) A tak to najnowszego Nightwisha dosyć często słucham, a dziś do sprzątania włączyłam sobie ostatnie koncertowe dvd 'End of an Era'. :)
 
Dziewczyny- kluchy na parze to inaczej zwane kluchy na łachu:-DHelenka bedzie wiedziała o co chodzi bo to poznanskie;-)A sa to kluski z maki i drozdzy i cos tam jeszcze. Ja kupuje gotowe, nigdy ich nie robiłam:tak:
Esti- a te twoje kotlety to brzmia mniamusnie i tez je pamietam ze szkolnej stołówki;-):-D
z reguły nie robie dwoch dan ale ja jakos nie mam ochoty na mieso a moj maz zupkami sie raczej nie zaspokoi. ja moglabym je jesc codzinnie bez ograniczen. I to kazda zupke;-)
 
:-D Ja właśnie tez tak myslę :-D Jak chce iść gdzies na imprezkę to też mu przeciez nie zabronię.Zwłaszcza,że ma chłopak przeciez co oblewać!Piękną córcię ma-tak jak sobie wymarzył!
Jak bym go przetrzymywała w domu na siłę to chyba jednak miałby mnie dosyć...Ja w każdym razie bym miała gdybym była na jego miejscu :happy:
 
tak, tak szczypawka kwasy 3omega są w olejach ale przyjemniej zjeść rybkę niż wypić pól szklanki oliwy hihhi

a właśnie helenko jak wiesz o co co chodzi to dawaj przepis

dobra uciekam, bo mężulek chce paru ludzi zabić:baffled::-):-):-):-)
a wczoraj zakupił mi jakąś fajną gierkę ,ale jeszcze nie zdążyłam jej obczaić, bo jak już ją obczaję to zniknę na kilka dni.:tak::tak::tak:
coś długo śpi pumi;-):-D:-D:-D:-D:-D
 
My jesteśmy młodym małżeńśtwem (1,5 roku) i w ogóle bym sie z Mążusiem nie rozstawała, ale w ciąży to już zupełnie schizy łapię:szok:. Mojej kuzynki pierwszy mąż (też młode małżeństwo) miał wypadek samochodowy i zmarł jak ona była w ciąży. Załapała takiego doła, że swojej mamie mówiła, żeby się zaopiekowała dzieckiem jak się urodzi. Wszyscy się baliśmy co z nią będzie.:-(
 
O rany Pandi- ale historia:-(smutna bardzo....
co do ograniczen mezów- to my raczej nie mamy nic przeciwko temu zeby ktores z nas wyszlo ze znajomymi...Moj maz jest typem, ktory lubi grac na kompie w jakies tam swoje gry(ma swoja jedna ulubiona ;-)). a jak juz idzie na piwko z kumplami to Nie siedzi po nocach ale np wychodzi na godzinke lub dwie. Tez nie lubie jak go nie ma w nocy. Jakas wedy nerwowa jestem i boje sie ze cos moze sie stac. Wiec dziewczyny rozumiem co czujecie chcac miec mezow w nocy przy swojej pupce:-D
 
My prawie 3, 5 roku po ślubie, a razem jesteśmy 4, 5 roku.:laugh2:
Mężuś rzadko gdzieś wychodzi, bardziej domator ale od czasu do czasu mu się zdarza:-)
A znajomi mówią ze zachowujemy się jak nowożeńcy............:-D
Pandorax okropna historia, aż ciary po plecach mi przeszły:-(, ja to bym sie chyba zabiła gdyby mężusiowi coś się stało.Teraz przynajmniej byłoby dla kogo żyć,a jak nie mieliśmy dzidzi to nie:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry