czesc Kochane, tak jak pisalam jestem, ale nie na dlugo, bo musze isc prasowac... w sobote pisalam, ze nic mi sie nie chce, a jak przyszlam do domku to wszystko wysprzatalami poprasowalam wiekszosc pieluch- niesamowite....
mam pytanko czy do tych badan sa jakies skroty, bo moj gin poki co nic mi nie zlecil... dzis pojechalam po wozeczek.... mam maly problem, bo nie miesci sie,zeby przejchac do Julka pokoju... przez glupie lozko w sypialni, ktore jest robione na wymiar i nie da sie ruszyc.... ale trudno...teraz sie wietrzy..
dzis tez w nocy bolal mnie kregoslup na dole... zreszta biodra tez strasznie nawalaja, mamy kiepski materac i nawet zrobilo sie wglebienie z mojej strony- hihihi.... zastanawiam sie czy nie isc spac do pokoju goscinnego, bo tam jest zajebis....y materac- tyle,ze trzeba rozkladac...a to nie jest latwe-przynajmniej dla mnie ciezarnej....co do ludzi w Kosciele- ja przestalam chodzic, jak widzialam spojrzenia ludzi , wszyscy sie gapia a nikt nie pusci!!!!! poza tym teraz to bym nawet 15 min nie wystala, bo w Kosciele robi mi sie od razu slabo... zaluje, ze nie chodze, ale jak tylko zrobi sie cieplutko to bede z wozeczkiem pomykac...
jestem ogolnie ostatnio b slaba....wogole apetytu nie mam...no chyba, ze na nie zdorwe rzeczy... po zupach mam od razu zgage i wraca mi sie notorycznie.... wlasnie staram sie cos wgrac zdjecia na kompa, ale ciezko..... postaram sie w koncu cos wkleic