reklama

Styczniowe Mamusie 2008

  • Starter tematu Starter tematu aOLA
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
majopa, chyba to rozpychanie się maleństwa, może boleć gdy wpasowuje się już do kanału rodnego - tak mi to ginka tłumaczyła.
estera, trzymaj się cieplutko,:-D mam podobne zdanie jak ewa, plamienie jest bezwzględnym powodem do udania się do szpitala lub lekarza.:confused:
 
Mi brzuch twardnieje co chwilę ale się nie martwię bo tak juz mam od kilku dni. I mały strasznie się napina. Ale nie myślę o tym jako o zbliżającym się już porodzie bo sobie tego nie wyobrażam:szok: Mówię młodemu,że do stycznia musi wytrzymać :-)
Hehe.. ale wiadomo jak by się coś fest zaczęło dziać to torba i do szpitala:szok:
Jednak na razie mam wrażenie że to są skurcze przepowiadające, bo przecież termin mam dopiero na 16 stycznia :confused:
 
hehe laseczki 3majta sie....Esti cos mi sie zdaje, ze to ty jestes nastepna.

Wlasnie Ewa, poznalam taka polozna ze szkoly rodzenia, gestapo jezeli chodzi o porody naturalne- nawet jezeli dziecko wyjdzie "troche " niedotlenione to ok, uwaza ,ze kierowanie na cc ze wzgledu na wielkosc dziecka to debilizm, bo usg jedno a natura swoje:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:tak samo zzo uwaza za zbednie mieszanie cywilizacji w nature :szok:podziekowalam jej od razu,nie bede ryzykowac by sie z nia rodzic!!! naturalnie jest tez w lesie na stojaco pod drzewem i z mrowkami w d...!:baffled:moja babcia urodzila w szopie bo akurat bylo bombardowanie wsi, to jest dopiero NATURA.
Po to mamy na usg, zzo by kobiecie pomoc w porodzie a w tym cholernym kraju nie dosc ,ze wszystko skoumpowane to jeszcze piepsza farmazony, ze to nienaturalne:wściekła/y:
ufff ! rozpisalam sie
 
esti, to dobrze że przeszły ale do szpitala kontrolnie i tak pojedź.:tak:

A'propos dużych dzieci. Moja siostra urodziła się 4250 i miała złamany obojczyk, właśnie dlatego. Ale chyba wszystko dobrze się skończyło, bo nie kojarzę żadnych opowieści o problemach.:no:
 
reklama
A ja sobie wziełam nospe i ciepluski prysznic i przeszło ufff. Dzisiaj juz dostałam globulki, bo trzeba było je zrobić w Aptece. Od dzidziaj przez tydzien musze je sbowie wpychac :zawstydzona/y:. Żeby Dawidek zaczekał jeszcze tydzien, moze sie uda.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry