hej dziewczyny!
ciezka noc za mna, nie dosc ze jakies niefajne sny mialam I zamiast odpoczac to sie stresowalam, to wstalam z takim bolem brzucha ze sie troche wystraszylam. doczlapalam do pracy, zjadlam cos, posiedzialam I jest troche lepiej. Ale od przyszlego tyg nie ma bata, pracuje z domu, nie chce sie niepotrzebnie stresowac..
malina444 mam do Ciebie takie pytanie, moj synek zaczal we wrzesniu przedszkole, na poczatku bylo ok, ale po tyg wszystko sie zmienilo, pozegnania sa placzliwe, w ciagu dnia czasami tez podobno placze, a co najgorsze mam wrazenie ze naprawde go to stresuje I jest smutny z tego powodu, choc za wszelka cene probuje sie przy mnie nie rozplakac jak mi opowiada cos z przedszkole, ale widze jak sie caly trzesie z emocji.. Sa jakies pomysly, sposoby zeby mu ta adaptacje ulatwic?? cos co mogla bym mu powiedziec co podniesie mu go na duchu? wiedzialam ze bedzie ciezko, bo poczatki byly w klubie malucha tez nielatwe, ale teraz to mi sie serce kraje jak patrze na tego malego czlowieczka, ktory juz ma takie duze problem..
aniay co postanowilas z praca? bo jakos teraz mialas chyba zdecydowac co odpowiesz na propozycje szefa