reklama

Styczniowe mamy 2020

Mnie az sie nie chce wspominac jakie ja mialam pranie mozgu zrobione, żeby tylko rodzenstwa nie bylo. Krew mnie zalewa
Wlasnie dlatego zwlekalam z decyzją az do teraz. Przeszło 8 lat slyszalam ze juz jestem za stara, ze na co mi, że teraz mam spokoj, zeby sie w pieluchy nie pchac, ze już jedno mam, na co mi kolejne itp.itd.etc.
A ja prawie ryczałam widząc sówki na wystawach i dziecięce usmiechy.
Po latach wiem ze chodzilo tylko o kase. O nic wiecej. Poszła na swoje i tyle ją widzialam...
Po prawie roku planowanych starań- udało się [emoji7][emoji170] nikt nie wie poza mną i mężem.
Ciesze sie z kazdego dnia. I daje mi to sile na kolejne dni i lata. Marzylam o chlopcu i mam już potwierdzone. Teraz tylko 170 dni jakoś do porodu doczłapać. A jak sie uda to i o kolejne bedziemy sie starać [emoji173][emoji4]
Nie daj sobie nic w glowe wbijac. Na studiach moga tez pracować jak chca coś wiecej. Postary roszczeniowe obecnie dzieciaków mnie dobijają. Należy im sie i już.
Mam nadzieje tego nie rozpiescic i rozpuścić [emoji12][emoji23][emoji3][emoji6]
A moje dwie już mają 16 i 15 lat i popłakały się ze szczęścia a my razem z nimi :D
 
reklama
A za mną łazi moje 8 letnie dziecko i ciągle się pyta, czy ja mam dziecko w brzuchu? Nie chcę jej mówić, bo poprzednie straciłam, a obecne plamię z niewiadomych przyczyn. No jak już będę miała brzuch jak bania, to nie będę mogła już zaprzeczać.
Kiedyś myślałam, że baba w ciąży po 40 to przesada, a dziś sama mam 41 i już tak nie twierdzę ;p ciągle czuję się młoda. I jak będę jeszcze mogła, to będę rodzić tak długo, jak mi natura pozwoli. Po to jest wyznaczony czas na ciąże.
Ale miałam taki okres, że już nie chciałam drugiego dziecka, że to za późno, po co mi pieluchy...ale narzeczony tak się napalił, żeby zostać ojcem, że i mi ochota przyszła :D mieliśmy po ślubie pracować nad tym, no ale los chciał wcześniej :D
 
A za mną łazi moje 8 letnie dziecko i ciągle się pyta, czy ja mam dziecko w brzuchu? Nie chcę jej mówić, bo poprzednie straciłam, a obecne plamię z niewiadomych przyczyn. No jak już będę miała brzuch jak bania, to nie będę mogła już zaprzeczać.
Kiedyś myślałam, że baba w ciąży po 40 to przesada, a dziś sama mam 41 i już tak nie twierdzę ;p ciągle czuję się młoda. I jak będę jeszcze mogła, to będę rodzić tak długo, jak mi natura pozwoli. Po to jest wyznaczony czas na ciąże.
Ale miałam taki okres, że już nie chciałam drugiego dziecka, że to za późno, po co mi pieluchy...ale narzeczony tak się napalił, żeby zostać ojcem, że i mi ochota przyszła :D mieliśmy po ślubie pracować nad tym, no ale los chciał wcześniej :D
Nie ma co planować, wszystko samo się układa w życiu, jak to się mówi co ma być to będzie :-) my byliśmy 6 lat po ślubie cywilnym przez ten czas 4 poronienia, w kwietniu tego roku wzięliśmy kościelny i już @ nie dostałam:-) jak narazie z maluszkiem wszystko ok :-)
 
A za mną łazi moje 8 letnie dziecko i ciągle się pyta, czy ja mam dziecko w brzuchu? Nie chcę jej mówić, bo poprzednie straciłam, a obecne plamię z niewiadomych przyczyn. No jak już będę miała brzuch jak bania, to nie będę mogła już zaprzeczać.
Kiedyś myślałam, że baba w ciąży po 40 to przesada, a dziś sama mam 41 i już tak nie twierdzę ;p ciągle czuję się młoda. I jak będę jeszcze mogła, to będę rodzić tak długo, jak mi natura pozwoli. Po to jest wyznaczony czas na ciąże.
Ale miałam taki okres, że już nie chciałam drugiego dziecka, że to za późno, po co mi pieluchy...ale narzeczony tak się napalił, żeby zostać ojcem, że i mi ochota przyszła :D mieliśmy po ślubie pracować nad tym, no ale los chciał wcześniej :D

TRZYMAM ZA WAS Mocno KCIUKI
 
Ale jesteście super pozytywne babki. Ja sie początkowo bardzo przejmowalam gadaniem typu: a jak ty se dasz rade. Trójka malych dzieci, nie wyjdziesz z domu przez najbliższe 5 lat..blablabla. Sama też sie nakrecalam. Fakt, że łatwo nie będzie, bo oprócz dzieciaków jest też firma w której muszę działać. Na pewno mniej niż do tej pory, maz przejmie częściowo moje obowiązki. Ale dam radę. Kto jak nie ja. Mam wszystko "na świeżo ', nic mnie nie zaskoczy (Mam nadzieję[emoji16][emoji16]), dzięki doświadczeniu będę mogła trafniej dokonywać wyborów. Zarówno w kwestii pierdół wyprawkowych jak i poważniejszych rzeczach typu choroby, szczepienia, mleko modyfikowane, odparzenia, bóle brzuszka, witaminki, probiotyki, :)
A dzieciaki dzięki małej różnicy nie będą się nudzić, a i dla ich rozwoju nie pozostanie to obojetne. Już teraz mam w domu przykład. Między synami jest 13 miesięcy różnicy. Mały pojutrze skończy rok i jak najęty powtarza wszystko po bracie. Mówi mnóstwo, gestykuluje ze zrozumieniem, naprawdę emocjonalnie zachowuje się jakby był starszy co najmniej pół roku i to wszystko dzięki Kacperkowi. Non stop razem i ile przy tym radości [emoji3590][emoji3590]
Jeśli chodzi o to w brzuszku to zżera mnie ciekawość kto tam siedzi. Gdybym tak z marszu miała odpowiedzieć co bym chciała to pewnie dziewczynkę, ale przy głębszym zastanowieniu.. Nie wiem, nie wyobrażam sobie mieć córki [emoji23]serio.
Byle zdrowe :)
 
Ja się męczę w nocy budzę się o 4 i się kręcę wierce i tak do 5, potem o 6 na nogach.. A przy córce cały czas spałam.. Może we wtorek dowiem kto mieszka w brzuszku...
 
Ja się męczę w nocy budzę się o 4 i się kręcę wierce i tak do 5, potem o 6 na nogach.. A przy córce cały czas spałam.. Może we wtorek dowiem kto mieszka w brzuszku...
U mnie to samo 15 tc fatalnie sie czuje.. też mam problemy ze snem a jak już usnę to siku się chce .. ja może sie dowiem.za tydzień kto zamieszkuje mój brzuszek.. wolałabym chłopca ale coż ważne żeby zdrowe było
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry