reklama

Styczniowe mamy 2020

Dziewczyny zastanawiam się nad kupnem detektoru tętna płodu. Czy któraś z Was ma ? Czy polecacie? Jak tak to który?
Ja mam detektor tętna. Mogę tylko polecić ten co mam, bo innych nie testowałam, a mam AngelSounds model JPD-100S (mini). Tylko nie odkryłam jeszcze jak z niego nagrać coś na komputerer, ale słucham przez słuchawki. Używałam go co kilka dni na parę sekund tylko, aby sprawdzić czy jest tętno. Nie mogę nigdzie znaleźć informacji na temat bezpieczeństwa, oprócz tych od producenta, ale wiadomo, że producent swój produkt zawsze będzie chwalił. Dlatego właśnie używałam co 2-3 dni na parę sekund. Teraz coraz częściej czuję ruchy dziecka, więc nie muszę jakoś bardzo często go używać, no chyba, że coś mnie martwi.
 
reklama
Ja też się bardzo intensywnie nad tym swego czasu zastanawiałam, bo jestem po stracie i pewnie bylabym spokojniejsza z tym urzadzeniem. Ale gdzieś czytałam, że fale dopplera powodują wzrost temperatury i zbyt częste używanie nie jest wskazane,a ja pewnie chcialabym codziennie używać, wiec wolę nie ryzykować. Postanowilam ze bede cierpliwie czekac na ruchy i kopniaki mojego malca;)
Ja jestem po 4 stratach. Właśnie zamówiłam na allegro, przed zamówieniem zapytałam moja gin powiedziała że mogę kupić. Też chodzę co tydzień na usg ale myślę że przyda on się najbardziej na koniec ciazy:-)
 
Ja swój pierwszy wspominam okropnie. Najbardziej bolały mnie po wszystkim kolana bo zdarte do krwi mialam. Na to.znieczulenia nie dali zadnego hehehe Ale to była jedyna realna pozycja -na czworaka. Nie dałam sie na łóżko wcisnąc, dopiero przy partych, wesoło w podskokach sie wgramoliłam na ten śmieszny fotel.
Nieźle powiem Ci z tymi kolanami. Nigdy nie słyszałam.
Heh. Opcja obudzę się po i tadammm podoba mi się najbardziej. Mąż ma gest :-) mój na razie twierdzi, że w taczkach będzie woził... Czarny humor normalnie. Mam wrażenie że pomimo dolegliwości, widocznego już brzuszka to ciąża nadal jest dla nas abstrakcja.
Co do marek - dlatego daje sobie czas na ostateczny wybór do grudnia.
Znajoma prowadzi sklep z artykułami dziecięcymi, taki oldschoolowy, z warsztatami noszenia chust itd, więc trzyma rękę na pulsie. W sumie to ona poleca nam ten model.
Jak przypomnę sobie pierwszy wózek mojego starszego dziecka to się uśmiecham. Wielki głęboki, bez spacerówki. Kosztował coś koło 1000, a Martyna zaczęła fikać z niego już po skończeniu 6 mcy, więc teraz chciałabym wielofunkcyjny, wygodny.
Rodzice z mężem czy bez?
U mnie też narzeczony nie za bardzo czuje tą ciążę, czasami mówi mi takie rzeczy, jakby zapomniał, choć brzuch już mam.
A moja córka jeździła w głębokim tylko 3 miesiace, potem rwała się do wstawania, bo nic nie widziała więc przerzuciłam ja na fotelik samochodowy i tak długo w nim ją woziłam, aż wyrosła. Potem sprzedałam te wózek 3w1 bo spacerówka była jakaś dziwna i kupiłam spacerówkę Bebetto Vulcano. Powiem, maszyna nie do zdarcia, amortyzatory bajka, wszystko było w niej dopracowane. Cudowny wózek. Jeździła w nim aż była za duża i głupio już wyglądała, żeby ją wozić :p
Ja mam bebetto Pascal 3w1. Świetne są te wózki bebetto
Uważam, że firma Bebetto jest super, zastanawiam się też nam kupnem z tej firmy.
Ja nie wyobrażam sobie porodu bez męża, raczej nie pozwolę mu tam nigdzie zaglądać, ale na pewno będzie siedział przy mnie i mnie dopingował:)
A ja jak znam swojego (niedoszłego) męża, to będzie wszędzie zaglądał i pewnie jeszcze zdjecia robił i pewnie nagrywał. Myślę, że nie będę miała siły mu zavraniać. Skupię się na rodzeniu.
 
Dziewczyny, będziecie chodzić do szkoły rodzenia? Jeśli tak to z partnerami?
Ja rozmawiałam z położną i w poniedziałek idę złożyć do niej deklarację, że chcę aby byla moją polożną. Przy prowadzeniu ciąży na nfz muszę wybrać jakąś położną i ona wstawia mi pieczątkę w karcie ciąży i wtedy mogę zapisać się do niej do szkoły rodzenia na nfz.
Pytanie jeszcze takie: jak byłyście w poprzednich ciążach i chodziłyście do szkoły rodzenia, to czy tam wszystkie dziewczyny chodzą z partnerami? Bo mój pewnie wymyśli mnóstwo wymówek, aby ze mną nie chodzić, a będzie głupio jeśli wszyscy przyjdą w parach, a ja sama. Może go jakos siłą zaciągnę ;)
 
Dziewczyny, będziecie chodzić do szkoły rodzenia? Jeśli tak to z partnerami?
Ja rozmawiałam z położną i w poniedziałek idę złożyć do niej deklarację, że chcę aby byla moją polożną. Przy prowadzeniu ciąży na nfz muszę wybrać jakąś położną i ona wstawia mi pieczątkę w karcie ciąży i wtedy mogę zapisać się do niej do szkoły rodzenia na nfz.
Pytanie jeszcze takie: jak byłyście w poprzednich ciążach i chodziłyście do szkoły rodzenia, to czy tam wszystkie dziewczyny chodzą z partnerami? Bo mój pewnie wymyśli mnóstwo wymówek, aby ze mną nie chodzić, a będzie głupio jeśli wszyscy przyjdą w parach, a ja sama. Może go jakos siłą zaciągnę ;)
Ja zamierzam chodzić :) Dzwoniłam już do położnej w tej sprawie i kazała mi zadzwonić jeszcze ok. 20 tygodnia w celu ustalenia szczegółów :)
Namiar na położną dostałam od koleżanki, która rodziła 2 lata temu. Jeśli chodzi o męża to wątpie czy zechce mu się ze mną chodzić.
 
reklama
Dziewczyny, będziecie chodzić do szkoły rodzenia? Jeśli tak to z partnerami?
Ja rozmawiałam z położną i w poniedziałek idę złożyć do niej deklarację, że chcę aby byla moją polożną. Przy prowadzeniu ciąży na nfz muszę wybrać jakąś położną i ona wstawia mi pieczątkę w karcie ciąży i wtedy mogę zapisać się do niej do szkoły rodzenia na nfz.
Pytanie jeszcze takie: jak byłyście w poprzednich ciążach i chodziłyście do szkoły rodzenia, to czy tam wszystkie dziewczyny chodzą z partnerami? Bo mój pewnie wymyśli mnóstwo wymówek, aby ze mną nie chodzić, a będzie głupio jeśli wszyscy przyjdą w parach, a ja sama. Może go jakos siłą zaciągnę ;)
Chodziłam w pierwszej ciąży. U nas w grupie wszyscy chodzili z partnerami. Było sporo ćwiczeń rozluzniajacych w parach gdzie partner był niezbędny. Ogólnie polecam szkołę rodzenia dowiedziałam się dużo praktycznych porad jeśli chodzi o pielęgnację maluszka itp.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry