reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
U mnie nie widać [emoji85] aż mnie zaczynają drażnić komentarze "no jeszcze nie widać a przecież już połowę masz za sobą" "jesz coś?" "nakramiłaś swoje dziecko? Bo nie widać nic po tobie". Ja pierdziele.
U mnie ja widze, że mam większy brzuch i najbliżsi też widzą. Ale ludzie obcy też jak patrzą na mnie to twierdzą, że nie mam brzucha. W poniedziałek byłam u położnej zapisać się do szkoły rodzenia to też najpierw dopytywała się ze zdziwieniem który to tydzień (może myślała, że zrobiłam test i przybiegłam zaraz do szkoły rodzenia ;) ) i potem też stwierdziła, że nic po mnie nie widać;) Zawsze odpowiadam, że trzymam linię;)
 
To mój brzuch 19+1tc z Om z usg 20tc Zdjęcie kijowe bo jesteśmy na wakacjach i lustro tu bardzo wysoko [emoji23]Zobacz załącznik 1010161
O szacun, ładny brzuszek :P Mój z soboty :P co tydzień w weekend wale fotę :)
1565810323860.png
 
Piękne brzuszki :) a te komentarze ludzi to jakaś porażka..słuchać jednym uchem, wypuszczać drugim :D ja mam raczej mały brzuch jeszcze, widoczny, ale jak ktoś nie wie to jeszcze może pomyśleć że się najadlam ;D ale ja w pierwszej ciąży do samego porodu nie miałam jakiegoś bardzo dużego, a synus taki chyba przeciętny, 3240g i 54cm
 
reklama
W pierwszej ciąży na koniec kwietnia zaczął mi rosnąć brzuch a urodziłam w czerwcu. Także prawie do samego końca nic nie było widać. Obyło się bez ciążowych ciuchów.
W drugiej i trzeciej ciąży ubrania ciążowe się przydały ale raczej w tej drugiej połowie ciąży. A teraz 4 ciąża i brzuch coraz większy. Teraz 16tc i już bez ubrań ciążowych miałabym problem żeby coś włożyć na siebie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry