reklama

Styczniowe mamy 2023

reklama
Gratuluję rozpakowanym. Ja mam termin na luty, ginekolog wróży poród w styczniu. W sobotę będę mieć 37+0 i powoli mam dość. Mój kręgosłup to jedna wielka strefa bólu. Dopiero od kilku dni chodzę, ogarniam w domu co mogę. Chciałabym być po porodzie i jednocześnie chcę, żeby ciąża trwała jak najdłużej. Zaczęłam olejek z wiesiołka brać, robię masaż krocza, od środy zacznę daktyle jeść.
 
U mnie w sobotę 39+0, dzisiaj ogarnęłam prawie cały dom, został do wyszorowania prysznic. Ledwo ruszam się z brzuszkiem, kucanie i podnoszenie się to wyzwanie. Mąż nie pomaga, bo według niego jest czysto 🙄 jutro chcę aby dom był już na tip top gotowy. Narazie żadnych objawów nie ma, brzuch się nie obniża, szyjka wg doktor ma 1 cm, także czekamy 😊 Jakoś nie dowierzam, że to już już za moment...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry