A mnie łapie jakieś przeziębienie albo wirus. Bo w sumie zaczęło się od młodego, przeszło na moją mamę, męża i ja od wczoraj walczę z katarem i osłabieniem

Jutro miałam mieć wizytę ale ja przekładam bo nie dam rady jechać.
No i dzisiaj mam urodziny i jakiegoś doła, że nie dość że chora to jeszcze pogoda się zepsuła i jest brzydko

Czas mi leci mega szybko, wchodzę dzisiaj w aplikację a tam już 8+4. Z synem mi jakoś wolniej leciało

Ale się cieszę bo chciałabym już być po prenatalnych i wiedzieć co i jak.
Maz mi obiecał dzisiaj zakupy bo nie mam już w czym chodzić ale zobaczymy jak się będę czuła bo na ten moment marnie to widzę