Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
. Właśnie wyszli od nas goście i pozmywałam górę garów. Małe pytanie ;-)Prosta odpowiedz słuchamy swojego organizmuNie trzeba być lekarzem aby stwierdzić, że coś się dzieję;-)
Ja czasem mysle o powrocie...ale to nie watek do tego typu zwierzen...
I ja na pewno nie powiem,ze jestes bez serca.Co wiecej zgadzam sie z Toba.
Wiekszosc poronien to jednak poronienia samoistne.I faktycznie,jakos sobie trzeba wiele rzeczy tlumaczyc i wtedy ta cala statystyka sie przydaje.....

zAgatko - nie namawiamy przecież do popadania w skrajności ;-)Wbrew pozorom my też do lekarzy chodzimy.Małe pytanie ;-)
A jak wsłuchac sie w skracającą się szyjke lub przedwzesne rozwarcie??

Dziekuje za odrobine wyrozumialosci i pocieszenia. Ja nawet nie zdazylam zobaczyc swojej fasolki od 6 tyg widnial tylko pusty pecherzyk ciazowy. Organizm pochlonal to co mialo powstac:-(Wiele przeszlam chodzac co kilka dni do roznych lekarzy i lezac w dwoch szpitalach z ktorego w jednym wypisano mnie z diagnoza ze wszystko jest wporzadku dajac nadzieje i narazajac moje zycie. Bardzo pragnelam dziecka a jednak wtedy sie nie udalo. Tez ciezko mi zrozumiec ten swiat ktory tyle daje i jednoczesnie tak duzo zabiera. Ze tym ktorym nie zalezy naprawde sie udaje. Dzis jestem juz szczesliwa bo wiem ze mam pod sercem zdrowego chlopczykaPrzykro mi ze musialas przez to przechodzic:-(
Uwazam ze to w ogole jest straszne, ze tyle dbających o siebie, normalnych kobiet ma takie problemy i musi sobie z nimi poradzic![]()
Podczas gdy wiele kobiet z patologicznych srodowisk, gdzie nie czeka sie na dzieci, a wrecz nie chce sie ich miec, to zwykle nie mają takich problemow i nawet jak hlaja przez cala ciaze to rodza zdrowe dzieci i w miedzyczasie nie mają komplikacji.
Nikomu zle nie zycze ale - Gdzie tu sprawiedliwosc!!!Alez jestem wsciekla jak pomysle jak to jest na tym swiecie pokrecone!

Małe pytanie ;-)
A jak wsłuchac sie w skracającą się szyjke lub przedwzesne rozwarcie??
Dziekuje za odrobine wyrozumialosci i pocieszenia. Ja nawet nie zdazylam zobaczyc swojej fasolki od 6 tyg widnial tylko pusty pecherzyk ciazowy. Organizm pochlonal to co mialo powstac:-(Wiele przeszlam chodzac co kilka dni do roznych lekarzy i lezac w dwoch szpitalach z ktorego w jednym wypisano mnie z diagnoza ze wszystko jest wporzadku dajac nadzieje i narazajac moje zycie. Bardzo pragnelam dziecka a jednak wtedy sie nie udalo. Tez ciezko mi zrozumiec ten swiat ktory tyle daje i jednoczesnie tak duzo zabiera. Ze tym ktorym nie zalezy naprawde sie udaje. Dzis jestem juz szczesliwa bo wiem ze mam pod sercem zdrowego chlopczyka
ktorego czuje.Chodze na wszystkie mozliwe badania USG genetyczne 3d i (morf. co miesiac) jak dotad nie ma zadnych problemow ,wszystko jest ok. To dalo mi prawdziwa wiare w siebie i to ze nie moglam sie poddac.http://www.suwaczki.com/
To rzeczywiscie przezylas cos strasznego:-(Ale tak ten swiat skonstruowany.. Najwazniejsze ze teraz mamy kogos kto usypia sluchajac bicia naszego sercaPaulina,tak naprawde chyba nikt nie jest w stanie pocieszyc kobiety,ktora stracila dziecko. I ja tez niestety wiem o czym mowie....Nie lubie o tym wspominac...Stracilam moje dziecko w 12 tc.Bylo zdrowe,ja rowniez...Wszystko bylo w porzadku...Wystarczyl potezny szok...wiadomosc o tym,ze moj maz lezy umieracy 1000km ode mnie....


Dziekuje za odrobine wyrozumialosci i pocieszenia. Ja nawet nie zdazylam zobaczyc swojej fasolki od 6 tyg widnial tylko pusty pecherzyk ciazowy. Organizm pochlonal to co mialo powstac:-(Wiele przeszlam chodzac co kilka dni do roznych lekarzy i lezac w dwoch szpitalach z ktorego w jednym wypisano mnie z diagnoza ze wszystko jest wporzadku dajac nadzieje i narazajac moje zycie. Bardzo pragnelam dziecka a jednak wtedy sie nie udalo. Tez ciezko mi zrozumiec ten swiat ktory tyle daje i jednoczesnie tak duzo zabiera. Ze tym ktorym nie zalezy naprawde sie udaje. Dzis jestem juz szczesliwa bo wiem ze mam pod sercem zdrowego chlopczyka
ktorego czuje.Chodze na wszystkie mozliwe badania USG genetyczne 3d i (morf. co miesiac) jak dotad nie ma zadnych problemow ,wszystko jest ok. To dalo mi prawdziwa wiare w siebie i to ze nie moglam sie poddac.
Paulina,tak naprawde chyba nikt nie jest w stanie pocieszyc kobiety,ktora stracila dziecko. I ja tez niestety wiem o czym mowie....Nie lubie o tym wspominac...Stracilam moje dziecko w 12 tc.Bylo zdrowe,ja rowniez...Wszystko bylo w porzadku...Wystarczyl potezny szok...wiadomosc o tym,ze moj maz lezy umieracy 1000km ode mnie....
